statystyki

Kryptownuczki z Fejsa: Czy tylko naiwni seniorzy dają się oszukiwać wyłudzaczom pieniędzy?

autor: Sylwia Czubkowska04.03.2017, 08:30
Facebook, internet

Poszkodowani, którzy złożyli zawiadomienia na policji, opowiadają, że śledczy nie są zaskoczeni ich historiami, ale też nie pozostawiają złudzeń. Bo szansa na złapanie winnego i odzyskanie pieniędzy jest nikła.źródło: ShutterStock

Przestępcom wyłudzającym pieniądze dają się oszukać tylko starsi, naiwni ludzie. Na pewno?

Reklama


Wtorek, na facebookowym czacie pisze brat: „Siemka. Słuchaj, potrzebuję zrobić przelew, a mam tylko gotówkę. Dasz radę zrobić przelew przez Dotpaya na 600 zł? Muszę kupić bitcoiny... rano przed 10 odeślę ci kasę”.

Poniedziałek wieczorem, odzywa się koleżanka, która właśnie remontuje dom:

„Mam niecodzienny problem, nie mogę wejść na konto bankowe, a muszę wykonać przelew. Czy mógłbyś mi jakoś pomoc? Czy mógłbyś wykonać przelew za mnie, dopiero jutro rano będę mogła być w banku, to od razu odeślę pieniążki. Nie będzie żadnego problemu z kwotą 467, 94 zł ?”.

Czwartek, zagaduje kuzynka: „Potrzebuję jak najszybciej zrobić przelew 510 zł! Dałabyś radę? A ja ci jutro z samego rana oddam 550 zł za przysługę. To pilne, a teraz nie mogę zrobić tego przelewu, bo nie pamiętam hasła do konta”.

Nikogo nie zaskoczę puentą: pieniądze nie dotarły do brata, koleżanki i kuzynki, którzy rzekomo pisali do bliskich. Zasiliły konta oszustów. Którzy często otwarcie wyśmiewają naiwność ofiar, ponownie kontaktując się z nimi na FB. „Miłego wieczoru, choć pewnie nie będzie, jest mi przykro, ale w Polsce inaczej się nie dorobisz” – pokazuje mi taką wiadomość jeden z oszukanych.

– Te 300–400 zł to najmniejszy wymiar kary – Michał Mozgała, szef kantoru bitcoinów 4coins, nie kryje rozdrażnienia. Bo oszuści skradzione pieniądze piorą w jego firmie. – Myśli pani, że to przyjemność co tydzień czy dwa jeździć na policję i zeznawać w identycznych sprawach, którym moja firma nie może przeciwdziałać. Ludzie są głupi i za tę głupotę płacą – rozkłada ręce.

Tobie też, czytelniku, do śmiechu? Sam byś się przecież nie nabrał. Czy na pewno?

Farmy dobrych przyjaciół


Pozostało jeszcze 90% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Więcej na ten temat

Reklama


Artykuły powiązane

Polecane

Reklama

Komentarze (4)

  • Porada(2017-03-04 10:11) Zgłoś naruszenie 100

    Przed stratą pieniędzy mogą uchronić dwa sposoby. Po pierwsze zapytać o coś, czego nie ma w Internecie. Po drugie dzwonić do swojego wnuczka z pytaniem czy to napisał. Poza tym jak ktoś się nie pyta nawet o dane do oddania kasy - to wiadomo kto to jest. Oczywiście wydrukować taki mail.

    Odpowiedz
  • gość(2017-03-08 08:48) Zgłoś naruszenie 00

    moja znajoma - 30-latka tez się nabrała i jakieś 800 zł straciła. Oszust zagaił ją przez massengera na facebooku podszywając się pod moje konto.

    Odpowiedz
  • g(2017-03-08 08:51) Zgłoś naruszenie 00

    a FB niestety nie przejmuje się sprawa. na wiadomości w tej sprawie w ogóle nie odpowiada. Wciska każdemu użytkownikowi FB massengera, że taki fajny "pogadasz ze znajomymi, fotki pokażesz", ale przed takimi zagrożeniami nie przestrzega

    Odpowiedz
  • gregor(2017-03-05 19:25) Zgłoś naruszenie 00

    naiwnych nie sieja

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama