statystyki

Sędzia podejrzany o kradzież na razie bez kary

autor: Emilia Świętochowska08.02.2017, 07:12; Aktualizacja: 08.02.2017, 09:59
Wczoraj Wróblewski stanowczo zaprzeczył, że jest sprawcą kradzieży

Wczoraj Wróblewski stanowczo zaprzeczył, że jest sprawcą kradzieżyźródło: Agencja Gazeta
autor zdjęcia: Fot. Tomasz Waszczuk Agencja Gazeta

Kolegium wrocławskiego sądu apelacyjnego nie odsunęło od orzekania sędziego Roberta Wróblewskiego podejrzewanego o kradzież pendrive’ów ze sklepu z elektroniką. Decyzja o jego dalszych losach zapadnie dopiero po zapoznaniu się z materiałem dowodowym zgromadzonym przez prokuraturę okręgową, która prowadzi śledztwo.

Reklama


Wersja wydarzeń przedstawiona wczoraj na kolegium przez Wróblewskiego znacząco odbiega od historii opisanej przez media. Z doniesień tych ostatnich wynika, że ochroniarze marketu uznali, że mężczyzna zachowywał się podejrzanie, postanowili go zatrzymać przy wyjściu. Na miejsce dotarła policja, która za zgodą prezesa sądu apelacyjnego przeszukała sędziego. Znaleziono przy nim pendrive’y warte ok. 2 tys. zł. Prokuratura czeka teraz na uchylenie sędziemu immunitetu, aby postawić mu zarzuty.

Wczoraj Wróblewski stanowczo zaprzeczył, że jest sprawcą kradzieży. Tłumaczył, że sprzęt, który miał przy sobie, kupił gdzie indziej i kilka dni wcześniej. Sędzia Małgorzata Lamparska, rzecznik prasowy Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu, podkreśla, że nigdy wcześniej wobec zainteresowanego nie toczyło się żadne postępowanie.

Z relacji podejrzanego wynika też, że to on wezwał na miejsce zdarzenia policję, aby jak najszybciej wyjaśnić całe nieporozumienie. Na razie nie wiadomo, czy zamierza pozwać o ochronę dóbr osobistych media, które opisały historię rzekomej kradzieży. – Tymczasem jest w dużym szoku – usłyszeliśmy od Małgorzaty Lamparskiej. Sprawą zajmie się rzecznik dyscyplinarny, a sam Wróblewski udał się na urlop.


Pozostało jeszcze 30% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam już kod SMS
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (10)

  • Max(2017-02-08 11:51) Zgłoś naruszenie 100

    Autor tytułu artykułu powinien dłużej pomyśleć.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Myślący(2017-02-08 13:35) Zgłoś naruszenie 66

    Czy media mogą ustalić w tym sklepie, że zniknęły im nośniki pamięci w ilości i tym asortymencie, która była u sędziego? Teraz tylko wiem, że miał je przy sobie. Jak będę miał 20 par spodni w sklepie odzieżowym to oznacza, że je z niego ukradłem? Może ze sklepu nic nie zginęło albo zginęły spodnie innej firmy, w innej ilości i innym rozmiarze. Strasznie szybko wydajemy wyroki.

    Odpowiedz
  • kawa (2017-02-08 15:08) Zgłoś naruszenie 40

    Redakcjo ! Trzeba myśleć , gdy chodzi o tytuł , ale ten pierwszy fragment artykułu co do roli kolegium SA . Poza tym , warto zerknąć na stronę SA we Wrocławiu , co pozwoli na ustalenie , co się stało .

    Odpowiedz
  • Adam(2017-02-08 14:28) Zgłoś naruszenie 20

    tak drogi sprzęt jest raczej za szybą w gablocie. Peny po 20-30 zł są w blisterach na regale.

    Odpowiedz
  • Polak(2017-02-08 15:15) Zgłoś naruszenie 11

    Wystarczyło zrobić inwentaryzację..po 10 minutach nie byłoby sprawy ...zapewne....a tak pseudodziennikarzyny mają wierszówkę !

    Odpowiedz
  • dziadek(2017-02-08 18:10) Zgłoś naruszenie 10

    rozumiem, że skoro "sprzęt, który miał przy sobie, kupił gdzie indziej i kilka dni wcześniej" to teraz jako praworządny szary obywatel i tym bardziej jako sługa Temidy ciupasem pokaże paragon/ fakturę no i zażąda zadośćuczynienia od marketu za uszczerbek na dobrym imieniu

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Inwestor_z_usa(2017-02-08 10:47) Zgłoś naruszenie 10

    Sytuacja jest trochę dziwna bo w którym to sklepie z elektroniką leży taki zestaw pendrive’ów na wierzchu że nie zawodowiec może je rąbnąć co wcale nie oznacza że sędzia nie może kraść mnie jedna taka ale ze wspólnikiem skubnęła na 90 tyś dolców w USA wróciła do Polski i teraz tu bierze moje sprawy a ukarać jej jakoś nie można.

    Odpowiedz
  • StAAbrA(2017-02-08 15:48) Zgłoś naruszenie 11

    Stawiam na afektywną dwubiegunową . Ale nie wykluczam POmroczności jasnej - te światła , w tych marketach ... Co nie znaczy , że nie pojawi się kleptomantis permanentis . A zresztą , inwencja łańcuchowych w obracaniu kota ogonem , nie zna granic .

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama