zaloguj się do e-DGP
statystyki

Dr G.: nie było podstaw, by mnie inwigilować

skomentuj

W aktach mojej sprawy brak pierwotnej informacji o rzekomych łapówkach, od której CBA zaczęło inwigilowanie mnie - oświadczył w sobotę przed sądem oskarżony m.in. o korupcję dr Mirosław G.

Publikacja: 20 grudnia 2008, 13:50 Aktualizacja: 20 grudnia 2008, 15:43

Jego zdaniem nie wynika to z zeznań świadków, którzy mieli mówić CBA o korupcji lekarza. W rozmowie z PAP lekarz podkreślił, że to istotne z punktu widzenia oceny, od czego zaczęła się akcja CBA w jego sprawie.

Sąd Rejonowy Warszawa-Mokotów ogląda w sobotę kolejne nagrania z gabinetu dr. G., do którego przychodzili bliscy pacjentów operowanych w klinice kardiochirurgii MSWiA, gdzie G. był ordynatorem.

Oskarżony powiedział w sobotę sądowi, że w okresie od grudnia 2006, gdy założono mu kamerę w gabinecie (jak się okazało, był to sprzęt SKW) do lutego 2007 r., gdy CBA go zatrzymało - takich spotkań czy konsultacji miał 800. W zeszłym tygodniu sąd oglądał nagrania na których lekarzowi wręczano koperty - ale na żadnym z nich nie widać, co w nich jest; lekarz odkładał je na bok.

Lekarzowi w sądzie towarzyszy grupa jego byłych pacjentów, którzy przekonują, że dr G. uratował im życie, za co zawsze będą im wdzięczni. Jedna z pacjentek wręczyła lekarzowi białą kopertę z... kartką świąteczną.

Obecnie - na wniosek obrony - sąd ogląda te filmy, na których widać, jak dr G. - niekiedy bardzo stanowczo - odmawia przyjęcia zawiniątka czy koperty, jaką usiłują mu wręczyć osoby w jego gabinecie. Jest ich do odtworzenia w sobotę jedenaście.

"Nie ma mowy - jestem do dyspozycji, jakby co chętnie pomogę (...) proszę to zabierać" - słychać na nich głos ordynatora. Dr G. podkreślał, że nawet przychodzący do niego członkowie rodzin pacjentów sami będący lekarzami, próbowali mu wręczać koperty, nad czym G. ubolewał.

Po każdym nagraniu dr G. składa oświadczenie, w którym tłumaczy okoliczności sprawy. Na koniec zauważył, że opisujący w aktach sprawy poszczególne sceny z gabinetu agenci CBA przed jego zatrzymaniem formułowali opisy jednoznacznie: "widoczna na filmie kobieta wręcza lekarzowi kopertę z nieustaloną ilością pieniędzy".

"Płaski przedmiot koloru białego"

"A w sierpniu 2007 r. pod koniec śledztwa CBA opisywało sprawę bardziej obiektywnie: agent skupiał się na opisie ruchów moich rąk, a zamiast koperta z pieniędzmi pisali już: "płaski przedmiot koloru białego"" - dodawał. Zauważył też, że często się zdarzało tak, że gdy prosił o spotkanie z rodziną pacjenta, w odpowiedzi ten pacjent sięgał do portfela. "A chodzi o co innego - często jest tak, że rodzina nie wie o ważnych rzeczach na temat zdrowia pacjenta, które powinna wiedzieć" - powiedział.

Zanim jednak sędzia Igor Tuleya zarządził odtwarzanie nagrań, oskarżony oświadczył, że w aktach sprawy wciąż nie ma ważnych dowodów, które pozostają w materiałach "sprawy matki" - wielowątkowego śledztwa w sprawie rzekomego handlu organami do przeszczepów. Przed rozpoczęciem procesu dr. G. o tym, że takie śledztwo jest prowadzone, napisała "Gazeta Wyborcza".

Według oskarżonego, który - jak mówił w sobotę sądowi - tylko wycinkowo mógł się zapoznać z materiałami tego śledztwa, to tam są istotne materiały dowodowe, których nie załączono do aktu oskarżenia G. w sprawie korupcji. To w nich - według lekarza - zawarte jest "uzasadnienie" CBA do rozpoczęcia inwigilowania lekarzy ze szpitala MSWiA.

Kilkunastu lekarzy było inwigilowanych pod kryptonimami "Mengele"

"To była operacja o kryptonimie "Bazalt", zarejestrowana przez CBA pod numerem 03/06, w ramach której kilkunastu lekarzy było inwigilowanych pod kryptonimami "Mengele". Ja miałem numer 7" - ujawnił dr G.

Według niego o uzasadnieniu do zainstalowania kamery w gabinecie lekarskim mówi "analiza operacyjna" dokonana przez agenta CBA, według której trzech świadków: pracownicy szpitala i pacjenci, w okresie poprzedzającym 12 grudnia 2006 (gdy zamontowano u G. kamerę - PAP) miało zeznać, że przyjmuje on łapówki. "Nie ma takich zeznań, żadna z tych osób nie powiedziała nic takiego" - oświadczył lekarz.

Dr G. powiedział też, że to ówczesny minister zdrowia Zbigniew Religa powołał specjalny zespół - na czele którego stanął wiceminister Jarosław Pinkas - którego zadaniem miało być "rozpracowywanie" go. "Gdy panu Pinkasowi pokazano w CBA dokumenty na ten temat z jego podpisami, zasłonił się już niepamięcią" - dodał.

Sąd i obecni na sali oglądali w sobotę kolejne osoby przychodzące do ordynatorskiego gabinetu dr. G. Jedną z nich była kobieta (obecnie oskarżona z lekarzem jako żona jego pacjenta, która miała mu w książce wręczyć kopertę z pieniędzmi), która przychodzi do gabinetu dr. G. po raz pierwszy. "To istotne, bo na nagraniu, które pan Zbigniew Ziobro pokazał w kampanii wyborczej widać, jak wręcza mi ona książkę i mówi +tak jak się umawialiśmy+" - podkreślał w sobotę lekarz.

Komentarze: 8

  • 1: :)) z IP: 82.143.190.* (2008-12-20 16:09)

    Normalnie Kryształ...

  • 2: :0 z IP: 81.190.105.* (2008-12-20 22:31)

    czyli działania CBA na hybił-trafił było strzałem w dziesiątkę.

  • 3: jodyna 2000 z IP: 88.156.168.* (2008-12-21 12:28)

    Ta sprawa ma dwa oblicza.Dlaczego Pan doktor wybitny specjalista nie może oficjalnie zarobić tyle żeby mógł na godnym poziomie żyć.Wtedy nie byłoby problemu łapówek.Prezesi spółek miernoty mają jak powiada Chlebowski gigantyczne pieniądze za darmo i z tym się nic nie czyni.Tutaj trzeba coś zmienić wręcz należy.Oj dużo trzeba w Polsce zmienić ale czy ktoś to zechce uczynić.Niech politycy w święta pomyślą

  • 4: do jodyna 2000 z IP: 83.20.162.* (2008-12-21 15:28)

    Super myślenie - jodyna 2000. Wyobraź sonie taką bajkę - Ktoś tam uzna, że niewątpliwie jest wybitnym specjalistą. To może, żeby godnie zyć zacznie łamać prawo. Na początku chociazby uda się do ciebie i zwinie parę rzeczy, które by mu się przydały. Albo konretniej: mechanik w warsztacie samochodowym za mało zarabia. Dasz mu samochód do naprawy. Odda ci jak mu do oficjalnej ceny dodasz kilka lub kilkanaście razy tyle "na lewo". Kasjerka w sklepie też chętnie sprzeda Ci zakupy, skasuje, wyda paragon. Ale ona też chciałaby godnie żyć. Ta dodatkowa gratyfikacja byłaby mile widziana. Może nawet obsłuży cię poza kolejnością. Urzędnik chętnie zwróci ci co nieco podatku, który wyliczyłeś sobie w zeznaniu PIT. Ale przecież może "zagubić" twoje dokumenty, jesli nie dostanie drobnej rekompensaty, bo też chciałby godnie zyć. Smieciarka wywiezie twoje śmieci i nawet nie wysypie ich pod twoim oknem - za niewielką kwotą czyniącą życie tych panów bardziej godnym. itp.
    Przecież wszyscy chcą godnie żyć,

  • 5: Klemens z IP: 193.19.165.* (2008-12-21 16:39)

    Sprawa doktora G. pokazuje namacalnie, jak głęboko i okrutnie dla potencjalnego pacjenta, zepsute są "elity lekarskie" w kraju.
    A zwiększać dochody własne można niekoniecznie pobierając haracz od zdesperowanych,chorych ludzi czy też od ich rodzin.Podłość i wyzucie ze wszelkich hamulców, to obraz doktora i wielu jego kolegów po fachu.

  • 6: henrykw z IP: 212.160.247.* (2008-12-21 20:03)

    CBA działając na czyjeś polecenie, jak wynika z artykułu wiadomo na czyje, zniszczyli bardzo zdolnego kardiochirurga, a tym samym zatrzymali w poważnym stopniu transplantologię w naszym kraju. Dalszym efektem tych działań to śmierć wielu osób czekających na przeszczepy w tej klinice. Winnych tych działań, a wiadomo, że są to ludzie z PiS-u, nasze społeczeństwo powinno wyeliminować z dalszego uczestnictwa w polityce.

  • 7: Andrzej z IP: 83.3.241.* (2008-12-22 15:36)

    Według tego pana,jeśli tylko przestępca będzie na tyle cwany, że nie będzie namacalnych dowodów,ani zeznań świadków a tylko się będzie powszechnie o kimś mówiło jako o łapówkarzu to nie wolno wobec niego robić prowokacji i dalej będzie miło i przyjemnie (dla niego).
    A tak po ludzku, w świetle tych nagrań, jak trzeba być zdemoralizowanym aby coś takiego mówić, brrrrrr!!! , obrzydzenie mnie bierze.

  • 8: andin z IP: 88.156.178.* (2008-12-22 20:10)

    Do 6. Zastanawiam się czy Ty w ogóle myślisz czy tylko bez krytycznie powtarzasz bzdury za GW i TVN.Może to Ty jesteś owym "wykształciuchem"?

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Zapisz się na bezpłatny newsletter Gazety Prawnej

Sonda:

Czy wręczyliście kiedykolwiek łapówkę lekarzowi?

Wyszukaj w Encyklopedii

Galerie zdjęć

Twarze Biznesu

Zapisz się na bezpłatny newsletter