statystyki

Kodeks karny narzędziem dyscyplinowania opozycji, czyli finał konkursu na najgłupszą opinię prawną

autor: Maciej Gutowski, Piotr Kardas16.01.2017, 17:00
prawo

Musi zasmucać, że po raz kolejny niektórzy przedstawiciele środowiska prawników, impregnowani na naukę płynącą z prawa i historii, prezentują poglądy nie tylko wątpliwe i kontrowersyjne, ale przede wszystkim niebezpieczneźródło: ShutterStock

Na stronach Kancelarii Sejmu zamieszczono teksty ekspertyz (zostały sporządzone na zlecenie marszałka Sejmu) na temat dopuszczalnych prawnie sposobów rozwiązania kryzysu parlamentarnego związanego z blokadą sali obrad. W niektórych pismach zasugerowano, że zachodzą podstawy do rozważania kwestii odpowiedzialności karnej osób biorących udział w proteście za przestępstwo bezprawnego wywierania wpływu na czynności urzędowe konstytucyjnego organu Rzeczypospolitej Polskiej określone w art. 128 par. 3 k.k. Przez moment się przestraszyliśmy, że właśnie rozpoczął się finał konkursu na najbardziej bezmyślną opinię prawną.

Reklama


OPINIA

Wykorzystanie prawa karnego do rozwiązania sporu parlamentarnego jest nad wyraz ekstrawaganckie. Prawo karne każdego państwa penalizuje zamachy na niepodległość, integralność terytorialną, ustrój oraz zasady funkcjonowania konstytucyjnych organów. To oczywiste. Nie ma jednak najmniejszych wątpliwości, że konstrukcji prawnych zarezerwowanych dla sytuacji szczególnych nie można wykorzystać do uporządkowania działalności legalnie wybranych przedstawicieli społeczeństwa wypełniających zadania związane z powierzonym mandatem poselskim lub senatorskim.

Zwłaszcza jeśli są to działania, choć niekonwencjonalne, to jednak podjęte w odpowiedzi na nieporadność marszałka Sejmu w obliczu zachowań większości naruszającej zarówno przepisy, jak i parlamentarne reguły.

Okoliczności związane z rozpoczęciem blokady mównicy (to praktyka znana już z poprzednich kadencji) jednoznacznie wskazują, że celem działania przedstawicieli opozycji było doprowadzenie do zmiany niesłusznej decyzji o wykluczeniu z obrad jednego z posłów oraz powtórzenia głosowania nad budżetem na rok 2017. Nie chodziło o zewnętrzne wywieranie wpływu na czynności urzędowe konstytucyjnego organu RP, jakim jest Sejm w rozumieniu przepisu art. 128 par. 3 k.k., ale o wewnętrzne ponowienie debaty i głosowania nad budżetem. Przecież kroki te podjęli posłowie wchodzący w skład Sejmu – współkonstytuujący go. To osoby, bez których Sejm nie istnieje – ich działania składają się łącznie na działania całej izby. Nie kwestionując nadzwyczajnego charakteru blokady sali obrad, nie sposób uznać, że zamiarem opozycji było wywieranie bezprawnego wpływu na czynności urzędowe parlamentu. Ani tym bardziej, że uczestnicy protestu stosowali przemoc lub odwoływali się do bezprawnej groźby. Fotel marszałka i mównica zostały bowiem zajęte bez użycia siły fizycznej, uznawanej za konstytutywny element prawnokarnie rozumianej przemocy, nie skorzystano z niej także w jakimkolwiek innym momencie trwającej blokady sali sejmowej.


Pozostało jeszcze 50% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam już kod SMS
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję
Więcej na ten temat

Reklama


Artykuły powiązane

Polecane

Reklama

Komentarze (9)

  • 1 sort(2017-01-16 17:50) Zgłoś naruszenie 185

    :-) biedaki .... próbują komentować "ekspertyzy" opierając się o "kodeks... sądy ..." Zapomnijcie ! Tzw. trójpodział władzy w Polsce to historyczna przeszłość. W modelu wschodnim .... mordy w kubeł , teraz my !!!! "dobre zmiany" w ordynacji wyborczej oraz kontrola poprawności pracy PKW, dadzą spodziewane owoce, a kolejne 500+ zapewni frekwencje wyborczą. Na wieki wieków. Amen

    Odpowiedz
  • 3 sort(2017-01-16 19:19) Zgłoś naruszenie 146

    Polacy zawsze w Europie zaliczali się bardziej do wschodu, niż do zachodu, tzn. nędza, zabobony, duma ze swojej próżności. Ci inteligentniejsi emigrowali i są w całym świecie.

    Odpowiedz
  • Elena(2017-01-16 18:35) Zgłoś naruszenie 713

    "wypełniających zadania związane z powierzonym mandatem poselskim lub senatorskim." gazeta prawna nie rozumie własnego tekstu. panowie Maciej Gutowski, Piotr Kardas już ćwiczą obronę widocznie już dostali zlecenie PO.N

    Odpowiedz
  • mam ten kraj w tyle(2017-01-16 19:01) Zgłoś naruszenie 46

    Wroga narodu trzeba niszczyć, żeby to ode mnie zależało to bym wprowadził karę śmierci i ich rozstrzelał, ale u nas władza nie ma nic wspólnego z narodem ani kulturowo ani genetycznie więc odwala cyrk. Mówię i mówię do znudzenia że to nie są Polacy, może coś kiedyś zaświta w pustych polskich łbach

    Odpowiedz
  • Warsz1417(2017-01-16 19:50) Zgłoś naruszenie 12

    Polska konstytucja była pierwszą w Europie i drugą na świecie po amerykańskiej. Np. w XV-XVII w. polska szlachta stanowiła 10% społeczeństwa, podczas gdy w tym samym czasie w Anglii rządząca szlachta to było 5%, a we Francji zaledwie 1% co przy przysługujących jej w Polsce dużych przywilejach politycznych, z prawem wyboru króla włącznie, CZYNIŁO Z RZECZYPOSPOLITEJ SZLACHECKIEJ NAJSTARSZĄ DEMOKRACJĘ NOWOŻYTNĄ. Szlachta i jej potomkowie to jedyny stan społeczny, który posiada genetyczne warunki do sprawowania urzędów publicznych i decydowania o losie państwa i jego obywateli i dlatego w całej historii Polski była klasą rządzącą i cała polska historia jest wynikiem jej działania. Bez szlachty nie byłoby imperium Piastów i Jagiellonów, bez niej nie byłoby żadnej klęski, ale też żadnej chwały jej oręża, polskiego sukcesu. Nie byłoby rozbiorów, ale też BEZ SZLACHECKICH POTOMKÓW NIE BYŁOBY ODRODZENIA RZECZYPOSPOLITEJ W 1918 r., a więc musieli być wśród niej zarówno zbrodniarze jak i bohaterowie, zarówno łajdacy jak i święci. Ale najważniejszy fakt, że istniejemy i jesteśmy znaczącym w Europie państwem świadczy, że ci dobrzy stanowili przeważającą i lepszą WIĘKSZOŚĆ. Błędy i szlachetne dokonania polskiej szlachty należy przypominać aby unikać błędów, a także pamiętać o jej szlachetnych działaniach i brać z niej wzór dzisiaj i w przyszłości.

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • sso(2017-01-16 23:49) Zgłoś naruszenie 04

    Panie prof. Kardas, nie wstyd chociaż przez chwilę......? No chyba, że już udzielono upoważnienia do obrony. To rozumiem.

    Odpowiedz
  • łobywatel(2017-01-17 16:32) Zgłoś naruszenie 02

    Rzecz w tym, że POsłowie oPOzycji preferują dwa, znane w polskiej literaturze, argumenty: 1) PO nas choćby POtop 2) Prawo Kalego - jak my wygrywamu to jest demokracja, jak my przegrywamy - demokracji nie ma Obydwa nie do przyjęcia w kraju o ukształtowanej - zdawać by się mogło - demokracji. A bardziej łopatologicznie: gdyby protest prowadzili posłowie z Kukiz15 to zastanowiłbym się nad racjonalnością ich argumentow. Ale protestowali POsłowie POprzedniej ekipy...

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama