statystyki

Sprzedawcy zmuszeni do wykupienia certyfikatów bezpieczeństwa

autor: Sławomir Wikariak29.12.2016, 06:56; Aktualizacja: 29.12.2016, 07:00

Przeglądarki internetowe wymuszą na e-sprzedawcach stosowanie certyfikatów SSL. Klienci, którzy wejdą na stronę internetową nieposiadającą certyfikatu, otrzymają specjalne ostrzeżenia mające ich zniechęcić do podawania swych danych.

Reklama


Certyfikaty SLL pozwalają z jednej strony na weryfikację sprzedawcy, a z drugiej na kryptograficzne zabezpieczenie transmisji danych. W przypadku sklepów internetowych chodzi przede wszystkim o dane klientów, takie jak numer karty, imię i nazwisko czy adres dostawy. Jeśli strona nie posiada certyfikatu, to informacje te przesyłane są w sposób niezaszyfrowany, a to oznacza, że osoby postronne stosunkowo łatwo mogą mieć do nich dostęp. Certyfikaty SSL mają zabezpieczać przed tym ryzykiem.

Strony zabezpieczone protokołami SSL to te, których adres internetowy zaczyna się od HTTPS. Od wielu lat jasnym sygnałem ich bezpieczeństwa była zielona kłódka. Strony z protokołem HTTP (czyli niezabezpieczonym SSL) przez większość przeglądarek nie były dotychczas jakoś specjalnie wyróżniane. Teraz to się zmieni. Od stycznia 2017 r. przeglądarka Google Chrome po wejściu użytkownika na niezabezpieczoną stronę będzie wyświetlać komunikat informujący, że jest ona niebezpieczna. Jeszcze ostrzej sygnalizowany ma być brak bezpieczeństwa w przypadku stron zawierających formularze do przesyłania danych. Po wejściu na nie użytkownik zobaczy czerwony trójkąt z wykrzyknikiem i napis „Not Secure” („Niebezpieczne”).

Ponieważ Chrome to najpopularniejsza przeglądarka (ok. 60 proc. rynku), to wprowadzane przez nią zmiany będą widoczne dla większości internautów. Podobne wprowadza zresztą także druga pod względem popularności przeglądarka: Firefox (ok. 14 proc. rynku). Efekt? Sprzedawcy internetowi zostaną zmuszeni do wykupienia certyfikatów SSL. W przeciwnym razie muszą się liczyć z tym, że klienci, widząc ostrzeżenia o braku zabezpieczeń, zrezygnują z zakupów. Wprowadzenie komunikatów to prawdopodobnie nie ostatni krok ze strony przeglądarek, które coraz bardziej stawiają na promowanie bezpiecznego protokołu HTTPS.

Na polskim rynku istnieje wiele certyfikatów, więc każdy powinien znaleźć coś dla siebie. Od najprostszych, dla jednej domeny nawet za 10 zł rocznie w promocyjnej cenie, do najbardziej zaawansowanych za nawet kilka tysięcy. Dzieli się je na klasy: DV (Domain Validation – sprawdza się, czy osoba wnioskująca ma prawo posługiwać się domeną, ale nie weryfikuje już jej danych), OV (Organization Validation – uwierzytelnianie rozszerzone z weryfikacją danych firmy wnioskującej o certyfikat) oraz EV (Extended Validation – najbardziej szczegółowa weryfikacja).


Pozostało jeszcze 44% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję
Więcej na ten temat

Reklama


Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama