statystyki

Do prowadzenia rozwodów kodeks nie wystarczy

autor: Ewa Maria Radlińska13.12.2016, 00:00; Aktualizacja: 13.12.2016, 07:13
Magdalena Czernicka-Baszuk adwokat

Magdalena Czernicka-Baszuk adwokatźródło: Dziennik Gazeta Prawna

Adwokat Magdalena Czernicka-Baszuk: Pokutuje przekonanie, że sprawy rodzinne są łatwe. To nieprawda. Adwokat, który się w nich specjalizuje, powinien być mocny merytorycznie w zakresie prawa rodzinnego i procedury cywilnej, mieć odpowiednie przygotowanie psychologiczne i właściwą konstrukcję psychiczną.

Reklama


Liczba rozwodów z roku na rok rośnie. I choć nie jest to poziom jak w Belgii czy Hiszpanii, gdzie rozpada się ponad połowa małżeństw, to jednak rocznie na wokandę sądów trafia ponad 65 tys. takich spraw. Część z nich to rozwody z orzekaniem o winie, w których strony mają przeważnie jeden cel: dokopać, i to jak najmocniej, jeszcze niedawno najbliższej osobie. A w środowisku sędziowskim pojawiają się głosy, że pełnomocnicy jeszcze dolewają oliwy do ognia. Mówiła o tym choćby sędzia Joanna Ciesielska-Borowiec w wywiadzie dla „Głosu Wielkopolskiego”. Czy tak rzeczywiście jest?

Magdalena Czernicka-Baszuk adwokat

Magdalena Czernicka-Baszuk adwokat

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

To zależy od pełnomocnika. Zdarzają się oczywiście tacy, którzy nie tylko nie uspokajają klientów, lecz wręcz podjudzają ich do walki. W mojej ocenie nie jest to właściwa postawa. Musimy pamiętać, że w sprawach rodzinnych, zwłaszcza gdy są wspólne dzieci, nie ma wygranych. Jeżeli strony prowadzą zaciekłą walkę, to wszyscy na tym przegrywają, zwłaszcza dzieci. Rozwiązaniem najlepszym dla wszystkich jest doprowadzenie do ugody. Nie jest to łatwe, ale rozsądni pełnomocnicy często mogą zdziałać cuda. Oczywiście czasami konflikt jest tak silny, że porozumienie jest niemożliwe. Nie zakładałabym jednak z góry, że jeśli pojawia się pełnomocnik, to o ugodzie nie może już być mowy. Pełnomocnicy są różni, tak jak różni bywają sędziowie. Zdarza się i tak, że strony przed rozprawą mają ustalone wszystkie kwestie, a sądowi udaje się skonfliktować małżonków.

Jak?

Pamiętam taką sytuację: strony przedstawiły szczegółowy plan wychowawczy, w którym zawarły porozumienie w sprawie opieki naprzemiennej, natomiast pani sędzia, która była ewidentną przeciwniczką tej formy sprawowania opieki, w ostrych słowach wyraziła swoją dezaprobatę dla matki. Posunęła się nawet do uwagi, że kobieta nie chce zajmować się dziećmi, skoro godzi się na takie rozwiązanie. W rezultacie kobieta wycofała się z porozumienia.

A czy to nie jest jednak tak, że sami klienci oczekują ostrych i zawziętych adwokatów w sprawach rozwodowych? Takich, co to rozszarpią przeciwnika na strzępy?

Oczekiwania klientów są różne. Niektórzy chcą mieć bulteriera, który rzuci się przeciwnikowi do gardła, inni chcą mieć osobę ciepłą i spokojną, przy której będą się czuć bezpiecznie. Uważam, że w sprawach rodzinnych niezwykle ważna jest chemia pomiędzy pełnomocnikiem a klientem. To jest trochę tak jak z psychologiem. Rozmawia się o bardzo delikatnych, intymnych sprawach, a nie przed każdym mamy ochotę się otworzyć. Oprócz tej chemii ważny jest temperament, doświadczenie w prowadzeniu spraw rodzinnych, charyzma, a przede wszystkim rozsądek.

To by znaczyło, że nie należy się porywać na sprawy rodzinne na początku zawodowej drogi.

Tego nie powiedziałam! Doświadczenie zdobywamy, zajmując się danym rodzajem spraw, a nie unikając ich. Jest dobrze, gdy można się uczyć od starszych i doświadczonych kolegów. W tego rodzaju postępowaniach doskonale sprawdza się system patronatu. Aplikant uczy się od patrona jak rozmawiać z klientami, na co zwracać uwagę, jak konstruować pisma, jak występować przed sądem. Niczym czeladnik kształci się w tym rzemiośle.

Mówiła pani o chemii, a ona sprzyja mocnemu zaangażowaniu się w sprawę. Gdzie jest granica?


Pozostało jeszcze 68% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Więcej na ten temat

Reklama


Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama