Ograniczenie swobody testowania jest niezbędne ze względu na ochronę praw i wolności osób z kręgu najbliższej rodziny spadkodawcy – orzekł wczoraj Trybunał Konstytucyjny.
Rozprawę zainicjowały dwa warszawskie sądy okręgowe. Podważyły konstytucyjność art. 991 kodeksu cywilnego, dotyczącego zachowku. Należy się on zstępnym, małżonkowi oraz rodzicom spadkodawcy, którzy byliby powołani do spadku z ustawy, w wysokości równej połowie udziału, który by im wówczas przypadł. I właśnie uprawniony do zachowku wystąpił do jednego z pytających sądów z pozwem przeciwko spadkobiercy testamentowemu o zapłatę zachowku. Jest jedynym żyjącym zstępnym spadkodawczyni. Osoba, która została uwzględniona w testamencie, nie jest zaś spokrewniona z nią w linii prostej. Gdyby więc testamentu nie było, powód odziedziczyłby wszystko. Pozwany przekonywał jednak, że powód dostał od zmarłej darowizny o znacznej wartości i wyczerpały one roszczenie o zachowek.
Sąd nabrał wątpliwości co do zgodności z ustawą zasadniczą samej instytucji. Zdaniem sądu, nie ma usprawiedliwienia dla utrzymywania ustawowych barier przepływu wartości majątkowych tylko po to, aby pozostały one w rodzinie.