Pan Andrzej kilka tygodni temu stracił brata. – Nie zostawił testamentu, a oprócz rodziców, dziadków i mnie nie miał żadnej innej rodziny – pisze czytelnik. – Podejrzewamy, że przed śmiercią zaciągnął długi na dużą kwotę. Co powinniśmy zrobić, żeby nie płacić jego zobowiązań? Czy oprócz rodziców dziedziczę również ja i dziadkowie?
W chwili śmierci na spadkobierców przechodzą zarówno prawa, jak i obowiązki zmarłego. Jeśli nie ma testamentu, prawo do dziedziczenia mają spadkobiercy ustawowi, czyli osoby, które ze względu na stopień pokrewieństwa i więzy prawne są wskazane jako dziedziczące. W tym przypadku – gdy zmarły nie zostawił testamentu, nie miał też innej rodziny niż osoby wymienione w liście naszego czytelnika, całkowity spadek dziedziczą rodzice. Rodzeństwo może dziedziczyć, jeśli jedno z rodziców lub oboje nie żyją bądź też gdy żadne z nich nie może lub nie chce tego zrobić. Spadkobierca, który odrzucił spadek, zostaje wyłączony od dziedziczenia, tak jak gdyby nie dożył jego otwarcia. Dlatego też pan Andrzej zostanie spadkobiercą wtedy, gdy ze spadku zrezygnują rodzice. Od kilku lat ustawowymi spadkobiercami mogą być też dziadkowie, ale tylko wówczas gdy w momencie otwarcia spadku spadkodawca nie miał innych wspomnianych wcześniej krewnych – czyli małżonka, zstępnych (dzieci),
Reklama

Reklama
Zdarza się, że zmarły pozostawia po sobie liczne zobowiązania, także finansowe, nie oznacza to jednak, że automatycznie spadkobiercy będą zobowiązani do ich spłaty. Możliwe jest złożenie oświadczenia, w którym uprawniony zrzeka się spadku bądź przyjmuje go z dobrodziejstwem inwentarza. Jeśli rodzina wie o zobowiązaniach zmarłego, może odrzucić spadek, traci wówczas jednak prawo do wszystkich rzeczy pozostawionych przez spadkodawcę.
Przyjęcie spadku z dobrodziejstwem inwentarza oznacza, że odpowiedzialność za ewentualne długi ogranicza wysokość spadku. Mówiąc inaczej – takie przyjęcie spadku nie spowoduje kłopotów finansowych spadkobierców – długi spłacą tylko w takiej części, na jaką pozwala spuścizna wchodząca w skład inwentarza. Czyli jeśli w spadku zmarły zostawia np. 30 tys. zł, to tylko do tej wysokości spadkobiercy muszą spłacić jego długi.
Sytuacja opisana przez naszego czytelnika pokazuje, że najlepszym rozwiązaniem będzie przyjęcie spadku z dobrodziejstwem inwentarza. Spadkobiercy spłacą wówczas długi do wysokości pozostałego spadku. Odrzucenie zaś będzie oznaczać, że do notariusza lub sądu z oświadczeniem o odrzuceniu spadku będzie musiała wybrać się duża część rodziny – po rodzicach pan Andrzej, później dziadkowie, a następnie wujkowie, ciotki i kuzynostwo.
Choć oczywiście rodzice pana Andrzeja, jak i nasz czytelnik, mogą spadek odrzucić, to należy liczyć się z tym, że poszerzenie kręgu ewentualnych spadkobierców może oznaczać, że któryś z uprawnionych o takim oświadczeniu zapomni (bądź też nie będzie wiedział, że i on może być spadkobiercą). Skutki dla takiej osoby mogą okazać się opłakane – przejmuje ona bowiem wówczas cały spadek. W przypadku zmarłego, który zostawił po sobie niewiele oszczędności, a przede wszystkim długi – spadkobierca będzie musiał spłacić je w całości.
Będą zmiany w prawie spadkowym
Trwają prace nad nowelizacją przepisów dotyczących dziedziczenia. Po śmierci zmarłego niezłożenie oświadczenia ma być traktowane jako przyjęcie spadku z dobrodziejstwem inwentarza, jeśli jednak spadkobierca będzie chciał przyjąć całość spadku (np. po osobie zamożnej), powinien złożyć odpowiednie oświadczenie. Nowelizacja jest korzystna dla osób dziedziczących: będzie można odziedziczyć (nawet nieświadomie) długi po zmarłym tylko do wysokości pozostawionych aktywów.
PORADA EKSPERTA
Antoni Skorupski, adwokat:
Czasami, zwłaszcza ze względu na zadłużenie danej osoby, spadkobiercy ustawowi mogą zrzec się dziedziczenia. Mogą to zrobić jeszcze za życia spadkodawcy przez zawarcie z nim umowy o zrzeczenie się dziedziczenia. Pod rygorem nieważności umowa taka musi mieć formę aktu notarialnego. W przypadku osoby, która może po sobie zostawić przede wszystkim długi, warto zastanowić się nad takim rozwiązaniem. Wówczas, już w chwili otwarcia spadku, czyli śmierci spadkodawcy, sytuacja spadkobiercy kształtuje się tak, jak gdyby nie dożył otwarcia spadku. Za życia spadkodawcy poczynione wcześniej zrzeczenie się dziedziczenia może zostać później uchylone również w formie aktu notarialnego. Zaznaczyć należy, że skutki prawne zrzeczenia się dziedziczenia nie rozciągają się na dziedziczenie testamentowe, dlatego też spadkobierca ustawowy, który zawarł ze spadkodawcą umowę o zrzeczenie się dziedziczenia, może na podstawie testamentu dziedziczyć po tym spadkodawcy.
Koszty umowy o zrzeczenie się dziedziczenia należy określić wraz z notariuszem, natomiast stawki maksymalne zgodnie z taksą notarialną nie powinny przekroczyć 200 zł. Spadkobiercy, którzy chcą odrzucić spadek bądź przyjąć go z dobrodziejstwem inwentarza (w terminie 6 miesięcy od dnia, w którym dowiedzą się o spadku), powinni złożyć oświadczenie przed notariuszem lub sądem, w okręgu którego znajduje się miejsce zamieszkania albo pobytu tego, kto składa oświadczenie. Przed złożeniem oświadczenia należy się dobrze zastanowić, nie może ono bowiem zostać odwołane.
Podstawa prawna
Art. 931–940, 1012–1024 ustawy z 23 kwietnia 1964 r. – Kodeks cywilny (Dz.U. nr 16, poz. 93 ze zm.).