„Na dyżur poselski zgłosił się do mnie interesant, który w oparciu o obowiązujące prawo nie może wnieść pozwu do sądu w sytuacji, gdy nie jest wpisany w akcie urodzenia jako ojciec, tylko inny mężczyzna. Tymczasem jest on przeświadczony, że jest biologicznym ojcem dziecka” – napisała posłanka Joanna Fabisiak (PO) w swej interpelacji do ministra sprawiedliwości. Pyta ministerstwo o podjęcie ewentualnej inicjatywy legislacyjnej, która wyeliminowałaby dyskryminację mężczyzn.
– Pozbawienie możliwości dochodzenia tak podstawowej sprawy jak ojcostwo, a zatem uniemożliwienie sprawowania opieki nad dzieckiem i kontaktów z nim, jest sprzeczne z zasadą równości płci wobec prawa i niezgodne z Konstytucją RP – ocenia posłanka.
Twierdzi, że nasze prawo daje możliwość wniesienia pozwu do sądu tylko matce, która chce się domagać zaprzeczenia macierzyństwa, gdy w akcie urodzenia jest wpisana jako matka kobieta, która dziecka nie urodziła. Podobnych praw nie daje się jednak biologicznemu ojcu, który chciałby zaprzeczyć ojcostwu wpisanego do aktu urodzenia mężczyzny. Nie pomaga w takich sytuacjach także prokurator, bo na ogół odmawia wniesienia pozwu.