Jesteśmy właścicielami domu jednorodzinnego postawionego przez rodziców na działce bliźniaczej – piszą państwo Alina i Leszek z Zielonej Góry. – Cała ulica ma takie działki: sąsiadujące budynki połączone są wspólną ścianą. Nasi sąsiedzi nie wybudowali jednak domu, ale całą naszą ścianę obstawiają regularnie różnymi materiałami budowlanymi, często także workami ze śmieciami.
Ściana jest zawsze trochę mokra, pojawia się na niej grzyb. Nasze prośby o odsunięcie od niej tych przedmiotów nie skutkują. Sądzimy, że dom stracił już z tego powodu na wartości rynkowej. Zgłaszaliśmy już sprawę policji i straży miejskiej, ale te służby nie widzą żadnego niszczącego działania ze strony sąsiadów – opowiadają zdesperowani właściciele domu.
Wszystko wskazuje na to, że nasi czytelnicy mają dwa poważne problemy. Jednym jest niszczejąca ściana budynku, drugim – konflikt z sąsiadami. Oba są na tyle związane z sobą, że rozwiązanie jednego z nich może spowodować ustanie drugiego. Dlatego warto odłożyć emocje na bok i spróbować raz jeszcze poszukać porozumienia. Zwłaszcza że ani policja, ani straż miejska nie dostrzegają nic złego w działalności sąsiadów. Można nawet poszukać pomocy mediatora.