W procesie karnym pokrzywdzony ma prawo dochodzić od oskarżonego odszkodowania i zadośćuczynienia za wyrządzoną szkodę. Sąd może mu też przyznać nawiązkę. Uniknie więc konieczności dodatkowego wszczynania sprawy cywilnej po skazaniu sprawcy.
Reklama
Czy odszkodowanie może przyznać sąd karny
Pan Jan został potrącony przez kierowcę, gdy przechodził przez jezdnię na pasach przy zielonym świetle. Kierowca przyznał się do winy, ale tłumaczył się tym, że nie zauważył przechodnia. Wkrótce rozpocznie się przeciwko niemu sprawa karna przed sądem. Czy w tym procesie mogę dochodzić np. odszkodowania od oskarżonego – pyta pan Jan.

Reklama
TAK
Czytelnik jest ofiarą wypadku, więc ma status pokrzywdzonego w prowadzonej przeciwko kierowcy sprawie karnej. W rozumieniu przepisów postępowania karnego pokrzywdzonym jest między innymi osoba fizyczna, której dobro prawne zostało bezpośrednio naruszone lub zagrożone przez przestępstwo popełnione przez oskarżonego. Szkody, których doznał pan Jan, powstały w wyniku przestępstwa popełnionego przez sprawcę wypadku. Dlatego już w postępowaniu karnym może złożyć wniosek o naprawienie w całości lub w części szkody wyrządzonej mu przez kierowcę lub o zadośćuczynienie za doznaną krzywdę. Dochodzona szkoda powinna jednak pozostawać w bezpośrednim związku z popełnionym przestępstwem, np. w procesie karnym nie można żądać zwrotu kosztów przygotowania do innego zawodu, ponieważ na skutek popełnionego przestępstwa poszkodowany stał się inwalidą.
Gdy sąd karny orzeknie o zadośćuczynieniu lub o odszkodowaniu, nie będzie już potrzeby po uprawomocnieniu się wyroku o skazaniu kierowcy wszczynać nowej sprawy cywilnej i wnosić do sądu cywilnego pozwu o odszkodowanie lub zadośćuczynienie. Jednak we wniosku złożonym w sprawie karnej nie można domagać się zasądzenia renty od oskarżonego. O przyznaniu renty w oparciu o przepisy prawa cywilnego decyduje jedynie sąd cywilny.
W postępowaniu karnym orzeczenie o przyznaniu odszkodowania lub zadośćuczynienia może być znacznie utrudnione – wtedy sąd ma prawo orzec nawiązkę na rzecz pokrzywdzonego nawet do 200 tys. zł. Sąd robi to z urzędu, pokrzywdzony nie występuje o to z wnioskiem.
Możliwość dochodzenia naprawienia szkody już w postępowaniu karnym jest dużym ułatwieniem, bo osoba pokrzywdzona nie ponosi dodatkowych kosztów. Wniesienie pozwu o odszkodowanie w odrębnym postępowaniu cywilnym, wiąże się z wniesieniem wpisu. Dodatkowym plusem jest to, że korzystne rozstrzygnięcie nastąpi wcześniej, bo sąd karny przyzna należną kwotę już w wyroku skazującym sprawcę. Złożenie pozwu do sądu cywilnego jest natomiast możliwe dopiero po uprawomocnieniu się wyroku skazującego. W dodatku występując z roszczeniem w postępowaniu karnym, korzysta się z dowodów zgromadzonych przez organy ścigania, nie trzeba ich samodzielnie zbierać i przedstawiać sądowi.
Podstawa prawna
Art. 46 ustawy z 6 czerwca 1997 r. – Kodeks karny (Dz.U. nr 88, poz. 553 ze zm.).
Czy dwóch sprawców odpowie solidarnie
Pan Roman został pobity na ulicy przez dwóch chuliganów. Stracił ząb i okulary, złamali mu także rękę. Przed sądem karnym może się domagać od obu sprawców zwrotu kosztów leczenia i zadośćuczynienia za doznaną krzywdę. Czy powinien w tej sprawie złożyć wniosek, czy powództwo adhezyjne (powództwo cywilne w procesie karnym)? Czy sprawcy odpowiadają wspólnie?
TAK
Skoro sprawców było dwóch, to pan Roman może się domagać, aby naprawili szkodę solidarnie. Przed sądem karnym powinien udokumentować poniesione wydatki, np. przedstawić zaświadczenia o kosztach wystawione przez stomatologa, optyka i rehabilitanta. Gdy roszczenie o odszkodowanie jest uzasadnione, to sąd wprawdzie musi je przyznać, ale decyduje o jego wysokości, weryfikując przy okazji wartość szkody wskazaną przez pokrzywdzonego. Wysokość należnej kwoty obejmuje nie tylko koszty leczenia, ale również wartość utraconego i zniszczonego mienia. O obowiązku naprawienia szkody w całości orzeka wtedy, gdy nie zachodzą żadne wyjątkowe okoliczności, np. częściowo nie pokrył jej już wcześniej oskarżony albo zakład ubezpieczeń. Natomiast kwotę z tytułu zadośćuczynienia sąd przyznaje wówczas, gdy w wyniku przestępstwa poszkodowany doznał krzywdy, czyli szkody niemajątkowej. Pan Roman ma prawo domagać się od obu sprawców zarówno zadośćuczynienia, jak i odszkodowania. Jego roszczeń sąd nie uwzględni tylko wtedy, gdy uzna, że oskarżeni nie są winni, i nie skaże ich.
Z roszczeniami finansowymi poszkodowany może wystąpić jedynie we wniosku, ponieważ od 1 lipca 2015 r. nie wolno mu już w procesie karnym wytaczać powództwa cywilnego (tzw. powództwa adhezyjnego). Po nowelizacji w postępowaniu karnym sąd orzeka jedynie o obowiązku naprawienia szkody w całości lub w części, zadośćuczynieniu za doznaną krzywdę, a jeżeli orzeczenie takiego obowiązku jest znacznie utrudnione, to o nawiązce na rzecz pokrzywdzonego. Natomiast pozostałe roszczenia majątkowe wynikające bezpośrednio z popełnienia przestępstwa mogą zostać rozstrzygnięte tylko w postępowaniu cywilnym.
Podstawa prawna
Art. 46–47 ustawy z 6 czerwca 1997 r. – Kodeks karny (Dz.U. nr 88, poz. 553 ze zm.).
Art. 1 pkt 5 lit. a ustawy z 20 lutego 2015 r. o zmianie ustawy – Kodeks karny oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2015 r. poz. 396).
Czy dalsze dochodzenie roszczeń jest niemożliwe
Sąd karny nie przyznał pani Agacie odszkodowania od sprawcy kolizji drogowej, bo uznał, że wtargnęła na jezdnię w niedozwolonym miejscu, a w dodatku materiał dowodowy ujawniony w toku rozprawy nie wystarczył do ustalenia wysokości poniesionej przez nią szkody. Czy w tej sytuacji mam zamkniętą drogę do dochodzenia naprawienia szkody w ramach odrębnego postępowania cywilnego?
NIE
Odmowa zasądzenia określonej kwoty przez sąd karny z tytułu odszkodowania lub zadośćuczynienia nie zamyka pani Agacie drogi do dochodzenia jej w postępowaniu cywilnym. Nawet gdyby otrzymała odszkodowanie, ale uznała, że nie pokryło ono w pełni poniesionej szkody, ma prawo po uprawomocnieniu się wyroku skazującego wystąpić do sądu cywilnego z pozwem, bo nieudana próba dochodzenia go nie zamyka drogi do dalszych roszczeń. W postępowaniu cywilnym obowiązuje zasada, że kto ze swojej winy wyrządził drugiemu szkodę, ma obowiązek ją naprawić. Dlatego czytelniczka może dochodzić rzeczywiście poniesionych szkód majątkowych, a także utraconych korzyści na skutek popełnienia przestępstwa. Może wówczas powołać się na wyrok skazujący orzeczony wobec sprawcy kolizji, a także na dowody zebrane w sprawie karnej. Wydany wcześniej prawomocny wyrok karny upraszcza i skraca postępowanie w sprawie cywilnej, bo przesądza winę sprawcy i przed sadem cywilnym nie trzeba jej już ponownie udowadniać. Dlatego pani Agata musi domagać się, aby akta zakończonej już sprawy karnej zostały dołączone do sprawy cywilnej w charakterze dowodu. Oprócz tego może wnioskować, aby sąd dopuścił jeszcze inne wskazane przez nią dowody, które nie były brane pod uwagę w sprawie karnej, a uzasadniają jej roszczenie. Mogą to być na przykład zeznania świadków, którzy nie zostali przesłuchani w postępowaniu karnym lub dowody dokumentujące wydatki na leczenie prowadzone już po zakończeniu sprawy karnej, a powiązane z poniesionymi obrażeniami.
Podstawa prawna
Art. 415 ustawy z 23 kwietnia 1964 r. – Kodeks cywilny (t.j. Dz.U. z 2014 r. poz. 121 ze zm.).
Czy sąd karny zasądzi nawiązkę na rzecz wdowy
Mąż pani Teresy zmarł na skutek wypadku spowodowanego przez pijanego kierowcę, który nie udzielił mu pomocy i uciekł. Zmarły był w zasadzie jedynym żywicielem rodziny, ponieważ wdowa otrzymuje tylko niską rentę, a jej stan zdrowia nie pozwala na podjęcie pracy. W dodatku ma na utrzymaniu małoletnią córkę. Czy po śmierci pokrzywdzonego jego rodzina może mieć roszczenia podczas procesu karnego sprawcy?
TAK
Osoba najbliższa, której sytuacja życiowa uległa znacznemu pogorszeniu na skutek śmierci pokrzywdzonego, może liczyć na zasądzenie na swoją rzecz nawiązki przez sąd karny podczas procesu wytoczonego sprawcy przestępstwa. Tak więc sąd może przyznać nawiązkę na rzecz wdowy i jej małoletniej córki. Jeśli sprawca wypadku był nietrzeźwy, a w dodatku zbiegł z miejsca zdarzenia, to sąd tę nawiązkę na rzecz osób najbliższych zmarłego pokrzywdzonego zasądza z urzędu. Nie muszą więc występować z żadnym wnioskiem i pozwem. Jej wysokość powinna wynosić wówczas co najmniej 10 tys. zł, ale nie może przekraczać 100 tys. zł. W szczególnie uzasadnionych okolicznościach, np. gdy jej wymierzenie spowoduje dla sprawcy uszczerbek dla niezbędnego utrzymania siebie i rodziny, może być nawet niższa niż 10 tysięcy złotych. Sąd karny nie przyzna nawiązki, gdy orzeknie obowiązek naprawienia wyrządzonej przestępstwem szkody lub zadośćuczynienia za doznaną krzywdę w wysokości powyżej 10 tys. zł.
Podstawa prawna
Art. 46–47 ustawy z 6 czerwca 1997 r. – Kodeks karny (Dz.U. nr 88, poz. 553 ze zm.).