Aby sądownie odebrać adres sieciowy przedsiębiorcy, który zarejestrował go w złej woli, trzeba przede wszystkim udowodnić mu naruszenie prawa, np. do znaku towarowego.
Nawet międzynarodowa korporacja medialna może paść ofiarą cybersquattingu. Przekonało się o tym Wydawnictwo Bauer, które zapomniało opłacić rejestrację używanej przez siebie od lat domeny TwójStyl.pl, która była wykorzystywana jako jeden z adresów znanego miesięcznika.
Momentalnie wykorzystała to inna firma, która zarejestrowała domenę na siebie: po wpisaniu „twójstyl.pl” następowało przekierowanie na jedną z jej witryn. Tam zaś znajdowały się informacje sugerujące, że domena jest na sprzedaż.