Lucjana G. była właścicielką kamienicy na Nowym Świecie, w samym centrum Warszawy. Po wojnie zniszczony budynek przeszedł na własność Skarbu Państwa na podstawie tzw. dekretu o gruntach warszawskich. Właścicielka starała się o przyznanie własności czasowej, ale w 1947 roku dostała decyzję odmowną. W latach 1950-1955 Skarb Państwa odbudował kamienicę i przekazał ją gminie. A w 1993 roku stwierdzono nieważność decyzji z 1947 roku.

W 1999 roku aktem notarialnym kamienica wraz z prawem użytkowania wieczystego gruntu przeszła na własność spadkobierczyni Wandy G. Po jakimś czasie miasto stołeczne Warszawa wystąpiło o zwrot nakładów na odbudowę w wysokości ok. miliona zł z odsetkami. Podstawą roszczenia był par. 10 umowy notarialnej z 1999 roku. Stwierdzono w nim, że rozliczenie nakładów poniesionych przez Skarb Państwa, należnych gminie nastąpi na drodze cywilnoprawnej.

Sąd I instancji uwzględnił powództwo, bo uznał, że w par. 10 mowa jest o zwrocie nakładów. Pozwana odwołała się, ale jej apelacja została oddalona. Sąd apelacyjny stwierdził nawet, że gdyby do umowy nie wpisano par. 10, nie doszłaby ona do skutku, a więc jest to uznanie długu. Od tego wyroku Wanda G. wniosła skargę kasacyjną. Zarzucała w niej m.in., że sąd przy interpretacji spornego paragrafu umowy oparł się wyłącznie na jego treści, a pominął zupełnie okoliczności złożenia oświadczenia woli. Kwestii zwrotu nakładów nie zapisano w akcie notarialnym w sposób zrozumiały. W jej ocenie par. 10 mógł więc oznaczać tylko tyle, że rozliczenie nakładów nastąpi na drodze cywilnoprawnej, a więc nie jest to uznanie długu. Tym samym naruszony został art. 65 kodeksu cywilnego dotyczący wykładni oświadczeń woli. W par. 2 mówi on, że w umowach należy raczej badać, jaki był zgodny zamiar stron i cel umowy, aniżeli opierać się na jej dosłownym brzmieniu.

Sąd Najwyższy uwzględnił skargę, uchylił wyrok sądu apelacyjnego i przekazał mu sprawę do ponownego rozpoznania. W ustnym uzasadnieniu wyroku stwierdził, że art. 65 k.c. został naruszony. Do uznania długu muszą być spełnione niezbędne do tego elementy. Roszczenie musi być sprecyzowane, określony termin spełnienia świadczenia, a oświadczenie stanowcze. W par. 10 umowy nie sprecyzowano roszczenia. Użyte pojęcie rozliczenie to bardzo ogólne stwierdzenie, ponieważ rozliczenia mogą występować także po drugiej stronie. Nie ma też stanowczości uznania, a tylko odesłanie do drogi cywilnoprawnej. Skoro nie jest to uznanie, to co to jest? Jakieś oświadczenie między stronami, czego sąd apelacyjny nie wyjaśnił. A do tego uznał, że bez tego paragrafu umowa w ogóle nie doszłaby do skutku.