Żukowska powiedziała PAP, że Lewica zajmowała się tematem sędziów pokoju jeszcze w poprzedniej kadencji, kiedy była poza parlamentem. "Wtedy byliśmy zaproszeni przez ugrupowania opozycyjne do zespołu ds. reformy wymiaru sprawiedliwości, tam zgłaszaliśmy ten pomysł" - dodała posłanka. "Ten projekt już mamy gotowe, mamy do niego gotowe uzasadnienie, założenie, jak ta filozofia zmiany miałaby wyglądać" - poinformowała.

Według posłanki, "to rzeczywiście byłaby rewolucyjna zmiana dla polskiego wymiaru sprawiedliwości". "Naszym zdaniem potrzebna, aby odciążyć profesjonalnych sędziów od spraw, które są dosyć powtarzalne, które są kalkami samych siebie, są dosyć łatwe i typowe" - zaznaczyła Żukowska.

"Tutaj mówimy o sprawach mandatowych, sprawach o niskiej kwocie przedmiotu sporu, które nie są za skomplikowane, nie trzeba do nich powoływać biegłych. Te sprawy chcielibyśmy przekazać sędziom pokoju, osobom, które nie są profesjonalnie wykształconymi sędziami, nie mają aplikacji, ale mają wiedzę czy to gospodarczą, czy to prawniczą" - powiedziała posłanka.

Dodała, że Lewica jest gotowa do rozmów, aby ten projekt był procedowany być może razem z projektem Pawła Kukiza na komisji sprawiedliwości i praw człowieka. "W niuansach możemy się różnić, ale co do idei takiej, aby odkorkować wymiar sprawiedliwości, żeby też przybliżyć go obywatelowi, żeby obywatel nie czekał wiele lat na wynik swojej sprawy, to rozwiązanie, które funkcjonuje w Wielkiej Brytanii i funkcjonuje tam sprawnie, jest do przemyślenia" - stwierdziła Żukowska.

Posłanka pytana, w czym różni się projekt Lewicy od propozycji Kukiza, odpowiedziała, że m.in. w formie wyborów. Jak dodała, projekt Lewicy zakłada, że sędziowie pokoju mieliby być wybierani jak ławnicy, a nie jak w propozycji Kukiza przy okazji wyborów samorządowych.

Żukowska poinformowała, że polityk Kukiz'15 spotkał się ws. sędziów pokoju z wicemarszałkiem Sejmu, szefem SLD/Nowej Lewicy Włodzimierzem Czarzastym. "Różnimy się w szczegółach" - podkreśliła.

Orędownikiem wprowadzenia do porządku prawnego instytucji sędziów pokoju jest Paweł Kukiz. W ubiegłym tygodniu lider koła Kukiz'15-Demokracja Bezpośrednia spotkał się w tej sprawie z prezydentem Andrzejem Dudą.

Jak powiedział PAP szef gabinetu prezydenta Paweł Szrot, prezydent zgodził się na propozycję Kukiza utworzenia roboczego zespołu ws. sędziów pokoju. Z kolei Kukiz ocenił po rozmowie z Dudą, że z całą pewnością jest bliżej wprowadzenia instytucji sędziów pokoju. Wcześniej polityk wyraził nadzieję, że to z Kancelarii Prezydenta wyjdzie projekt ustawy w tej sprawie.

Prezydent Duda mówił o kwestii sędziów pokoju w niedawnym wywiadzie w TVN24. Odnosząc się do reformy wymiaru sprawiedliwości stwierdził, że "trzeba przede wszystkim zmniejszyć kognicję sądów". "Być może, właśnie powinna powstać na przykład instytucja sędziego pokoju, po to, żeby częściowo odciążyć dzisiejsze sądy powszechne od orzekania w bardzo prostych sprawach, które można byłoby łatwo rozwiązać - w jakichś kwestiach prostych sporów sąsiedzkich, w kwestiach mandatowych" - powiedział Andrzej Duda.

Poinformował, że w jego kancelarii trwają prace nad projektem dotyczącym sądów pokoju. "Mam nadzieję, że za jakiś czas będziemy w stanie przedstawić propozycje. Są problemy i dyskusje konstytucyjne na tym tle, więc sprawa nie jest taka prosta, ale ten proces reformowania polskiego sądownictwa musi być kontynuowany" - dodał.

Kwestię wprowadzenia instytucji sędziów pokoju podnoszą też ludowcy. Wicemarszałek Sejmu Piotr Zgorzelski (Koalicja Polska, PSL) zapowiedział, złożenie w Sejmie projektu ustawy ws. powołania sędziów pokoju. Jak wskazał, byłaby to instytucja osoby zaufania społecznego, która rozpatrywałaby drobne sprawy.