Nowym wiceprezesem UOKiK została mec. Bernadeta Kasztelan-Świetlik. Odpowiadać będzie za pion ochrony konkurencji, w tym fuzje i przejęcia.
– mówi mec. Bernadeta Kasztelan-Świetlik.
A zaczęło się już na studiach. – – opowiada prawniczka.
Po zdanych egzaminach sędziowskim i radcowskim miała otwarte wszystkie możliwości. Ostatecznie zdecydowała się na pracę w Sądzie Rejonowym w Śremie. Orzekała jednak bardzo krótko. – – tłumaczy.
Dlatego chętnie skorzystała z oferty zatrudnienia w nowo tworzonym Urzędzie Antymonopolowym (obecnie Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów) w Poznaniu. – – wyjaśnia mec. Kasztelan-Świetlik. Tam też po raz pierwszy zetknęła się z prawem konkurencji, które w Polsce dopiero raczkowało. Po latach spędzonych w poznańskiej delegaturze podjęła pracę w centrali, gdzie pełniła funkcję dyrektora departamentu infrastruktury. – – mówi prawniczka. I dodaje: – .
Po 10 latach zdecydowała się spróbować jednak czegoś innego. I z UOKiK-u przeniosła się do UPC, gdzie objęła funkcję dyrektora działu prawnego. Rok spędzony w firmie obfitował w wyzwania związane przede wszystkim z fuzją dwóch czołowych platform cyfrowych Wizji TV i Cyfry+. Mimo że pracę w dziale prawnym dużej firmy wspomina dobrze, to postanowiła w 2001 r. przejść do kancelarii Gessel. – – tłumaczy mec. Bernadeta Kasztelan- Świetlik. Jak sama podkreśla, wyboru nie żałuje.
Pytana o swoją nominację na stanowisko wiceprezesa UOKiK mówi: – T. Z kolei Beata Gessel-Kalinowska vel Kalisz nie ma wątpliwości, że mec. Bernadeta Kasztelan-Świetlik jest odpowiednią osobą na tym stanowisku. – – podkreśla.
Choć mec. Kasztelan-Świetlik urząd objęła niespełna kilka tygodni temu, doskonale wie, jakie cele chciałaby realizować. – – podkreśla. A czy znajomość specyfiki pracy urzędu ułatwi jej sprawowanie funkcji wiceprezesa UOKiK? –– tłumaczy.
O życiu prywatnym mówi niechętnie, jednak godzinami mogłaby opowiadać o swojej pasji, czyli... aktorstwie. 13 lat temu wraz z grupą znajomych założyła bowiem teatr amatorski AKT, który działa do dziś na strychu stolarni jej przyjaciół w Śremie. Gdy mówi o swojej pierwszej roli, uśmiech nie schodzi jej z twarzy. – – wspomina. I tak wsiąknęła na dobre. W „Domu otwartym” Michała Bałuckiego grała Lolę, w „Morderstwie na plebanii” Agaty Christie wcieliła się w rolę Gryzeldy, a w „Śnie nocy letniej” Williama Szekspira zagrała elfa. Wielkim wyzwaniem dla całej obsady było także wystawienie „Lotu nad kukułczym gniazdem”. – P – mówi mec. Kasztelan-Świetlik. – – dodaje.
Na swój debiut reżyserski wybrała „Żołnierza królowej Madagaskaru”, bo w tym teatrze, ten kto ma pomysł na sztukę, ją realizuje. – – zaznacza. Widzowie mogą tylko żałować, że ze względu na obowiązki związane z nową funkcją nie zobaczą mec. Bernadety Kasztelan-Świetlik w sztuce „Osiem kobiet”, która już wkrótce zagości na deskach teatru AKT.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu