Wśród zgiełku informacji i domysłów o jutrzejszym zdymisjonowaniu Szefa Centralnego Biura Antykorupcyjnego, które w ogóle abstrahują od oceny prawnej, warto dokonać bardziej szczegółowej analizy możliwości odwołania szefa służby specjalnej w świetle obowiązującego porządku prawnego. Zdaje się bowiem, że wśród tylu emocji narazie mało kto, albo w ogóle nikt, nie dostrzega faktu, że odwołanie Szefa Centralnego Biura Antykorupcyjnego nie jest wcale taką łatwą sprawą, jakby się mogło wydawać. Na pewno decyzja taka nie może być podjęta ad hoc przez Prezesa Rady Ministrów. Zatem doniesienia medialne, jakoby Szef CBA miałby być odwołany z funkcji już we wtorek, są chyba przesadzone. Warto by zatem spojrzeć na tę sprawę od strony prawnej.

W świetle treści art. 6 ust. 1 ustawy z dnia 9 czerwca 2006 r. o Centralnym Biurze Antykorupcyjnym (Dz. U. nr 104, poz. 708 ze zm.), odwołanie Szefa CBA może nastąpić dopiero po uzyskaniu przez Prezesa Rady Ministrów opinii Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, Kolegium do Spraw Służb Specjalnych oraz sejmowej komisji właściwej do spraw służb specjalnych. Dopóki Prezes Rady Ministrów nie zasięgnie tej opinii u wszystkich wyżej wymienionych podmiotów, dopóty nie może skutecznie podjąć decyzji o odwołaniu Szefa CBA. Trudno zatem przypuszczać, aby do wtorku Premier zdołał zasięgnąć opinii tych wszystkich podmiotów; tym bardziej, że nie wszystkie z nich mogą zechcieć wyrazić swoją opinię tak prędko. Co więcej opinia organów kolegialnych będzie musiała zostać wyrażona w drodze stosownej uchwały (sejmowa komisja) oraz „uzgodnienia” (Kolegium do Spraw Służb Specjalnych).

Szczególnie ciekawie, na tle przepisów prawa, przedstawia się proces decyzyjny tego ostatniego organu. Otóż Kolegium do Spraw Służb Specjalnych działa na podstawie ustawy z dnia 24 maja 2002 r. o Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego oraz Agencji Wywiadu (Dz. U. nr 74, poz. 676 ze zm.). Na mocy art. 12 ust. 3 pkt 2a) tej ustawy, w posiedzeniu Kolegium bierze udział także Szef CBA. Co więcej, stosownie do treści § 5 ust. 1 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 2 lipca 2002 r. w sprawie szczegółowego trybu i zasad funkcjonowania Kolegium do Spraw Służb Specjalnych oraz zakresu czynności sekretarza tego Kolegium, co do zasady obowiązuje osobiste uczestnictwo - także Szefa CBA - w posiedzeniach Kolegium.

Zgodnie z § 2 ust. 1 cyt. rozporządzenia zawiadomienie o terminie posiedzenia Kolegium, wraz z porządkiem obrad, powinno być doręczone przez sekretarza Kolegium uczestnikom posiedzenia najpóźniej na pięć dni przed wyznaczonym terminem posiedzenia. Niemniej jednak Prezes Rady Ministrów jako Przewodniczący Kolegium, może podjąć decyzję, że zwoła posiedzenie Kolegium w innym, niż określony w planie pracy Kolegium, terminie. Wówczas zawiadomienie o terminie posiedzenia Kolegium, wraz z porządkiem obrad, powinno być doręczone uczestnikom posiedzenia niezwłocznie po podjęciu przez Przewodniczącego Kolegium decyzji o zwołaniu posiedzenia.

Jak już wspominano opinię Kolegium wyraża się w formie „uzgodnienia”
(§ 6 ust. 2 zdanie pierwsze rozporządzenia); jest to więc bardzo mocna forma, która wymaga konsensusu. Jednakże prawodawca przewidział, że w przypadku braku możliwości osiągnięcia uzgodnienia, Przewodniczący Kolegium przeprowadza głosowanie. O treści stanowiska decyduje większość głosów, a w razie równej liczby głosów rozstrzyga głos Przewodniczącego (§ 6 ust. 2). Pojęcie „większość głosów” może przysporzyć wiele kłopotów interpretacyjnych, gdyby część głosów była „wstrzymujących się”.

Jeszcze większe kłopoty mogą się zdarzyć, gdy przyjdzie uzyskać opinię kolejnego organu kolegialnego, mianowicie: sejmowej komisji właściwej do spraw służb specjalnych. Bez uzyskania opinii tego organu Prezes Rady Ministrów nie będzie mógł skutecznie odwołać Szefa CBA. Tymczasem komisja ta dla wyrażenia wymaganej prawem opinii na temat odwołania Szefa CBA, musi podjąć stosowną uchwałę. Zgodnie zaś z art. 138 ust. 2 uchwały Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej
z dnia 30 lipca 1992 r. Regulamin Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej (tekst jednolity: Załącznik do obwieszczenia Marszałka Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 21 stycznia 2009 r. (M.P. 2009 Nr 5 poz. 47), uchwały tej Komisji zapadają bezwzględną większością głosów w obecności co najmniej połowy liczby członków Komisji. Nietrudno zatem sobie wyobrazić sytuację, w której Komisja ta z dużą łatwością nie osiągnęła by wymaganego kworum, a co za tym idzie, że odwołanie Szefa CBA nie mogłoby nastąpić.

Przedstawione wyżej stanowisko co do konieczności prawnej wcześniejszego uzyskania opinii innych organów nt odwołania Szefa CBA wypływa wprost
z przepisów prawa i bez znaczenia będzie tutaj okoliczność, czy Szefowi CBA zostaną postawione zarzuty; nie ma to bowiem żadnego wpływu na sam tryb odwoływania go z funkcji.

Inną historią będzie natomiast sama podstawa do podjęcia decyzji
o odwołaniu Szefa CBA. Katalog przesłanek uprawniających do odwołania szefa tej służby ma charakter zamknięty, o czym stanowi art. 8 ustawy o Centralnym Biurze Antykorupcyjnym. Odwołanie może nastąpić tylko w przypadku rezygnacji z zajmowanego stanowiska; niewykonywania obowiązków z powodu choroby trwającej nieprzerwanie przez okres ponad 3 miesięcy oraz utraty spełniania warunków, jakie przepis art. 7 cyt. ustawy przewiduje dla bycia Szefem CBA.
W omawianej sprawie chodzić może jedynie o warunek wykazywania „nieskazitelnej postawy moralnej, obywatelskiej i patriotycznej” (art. 7 ust. 1 pkt 3), którą zdaje się - w ocenie Premiera - Kamiński miałby utracić wskutek postawienia mu zarzutów przez rzeszowską prokuraturę. Trudno oceniać czy rzeczywiście byłaby to zasadna podstawa do odwołania Szefa CBA. W okolicznościach i tle niniejszej sprawy wydaje się to być mocno dyskusyjne, a decyzja taka mogłaby się okazać zdecydowanie przedwczesną.