Apetyt Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego rośnie w miarę jedzenia. Ma już 375 fotoradarów, 29 aut wyposażonych w urządzenia rejestrujące i taką jak CBA armię urzędników. Ale to za mało. GITD ma ambicje zaistnieć na niebie.
Według informacji DGP kierownictwo inspekcji chciałoby nad drogi wysłać najpierw dwa śmigłowce z fotoradarami, potem kolejne, a być może nawet drony, specjalne bezzałogowe samoloty. Z oficjalnych odpowiedzi wynika, że prowadzono już prace nad zakupem maszyn. Pozwala na to szeroka nowelizacja ustawy – Prawo o ruchu drogowym i jej rozbudowany art. 129.
– Na etapie projektowania centralnego systemu automatycznego nadzoru nad ruchem drogowym rozważano możliwość realizowania ustawowego uprawnienia GITD do rejestrowania wykroczeń w ruchu drogowym z pokładu statku powietrznego – przyznaje DGP rzecznik GITD Jan Mróz.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.