Prywatne przewozy osób nie powinny umieszczać oznaczeń na dachu pojazdu i naśladować korporacyjnych taksówek, gdyż wprowadza to klientów w błąd – orzekł Naczelny Sąd Administracyjny.
Skrót artykułu
Kogut nie dla każdego
Inspektorzy transportu drogowego zatrzymali samochód do kontroli. Kierowca okazał im wypis z licencji na wykonywanie krajowego transportu drogowego osób, udzielonej jego pracodawcy. Na dachu pojazdu znajdował się baner z napisem oraz numerem telefonu.
I właśnie za jego umieszczenie przedsiębiorca dostał karę w wysokości 5 tys. zł. Od decyzji o ukaraniu odwołał się do głównego inspektora transportu drogowego.
Pozostało 89% treści
Możesz czytać nasze artykuły dzięki partnerowi PWC.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.