Te przepisy miały ułatwić jazdę rowerem oraz lepiej chronić ich użytkowników. Mimo to, jak pokazują policyjne statystyki, w 2011 r. wzrosła liczba wypadków z udziałem rowerzystów. Było ich 4652.

Marek Konkolewski z biura ruchu drogowego Komendy Głównej Policji przekonuje jednak, że zmienione w 2011 r. przepisy właściwie chronią rowerzystów, a statystyka nie może być miernikiem tych regulacji.

Dlaczego więc coraz więcej cyklistów zostaje rannych lub ginie na naszych drogach?

– Rower jest coraz bardziej popularnym środkiem lokomocji. W miastach jest moda na jazdę takimi pojazdami – wyjaśnia Konkolewski.

Szacuje się, że w samej stolicy na przestrzeni ostatnich 10 lat liczba osób korzystających z rowerów przy dojeżdżaniu do pracy, na uczelnię czy do szkoły wzrosła co najmniej kilkukrotnie.

Znaczny wzrost wypadków z udziałem rowerzystów niepokoi prof. Ryszarda Stefańskiego, eksperta od ruchu drogowego z Uczelni Łazarskiego. W jego ocenie przepis zezwalający rowerzyście na wyprzedzanie innych pojazdów z ich prawej strony, mimo że ułatwił poruszanie się po zakorkowanych ulicach, jest niebezpieczny.

– Kierowcy nie są przyzwyczajeni do tego, że ktoś ich wyprzedza z prawej, a nie z lewej strony – mówi prof. Stefański. Nie uważa jednak, że ten przepis jest powodem większej liczby kolizji, w których uczestniczą rowerzyści.

– Przyczyn wypadków jest bardzo dużo i może się okazać, że nowe przepisy w ogóle nie mają nic wspólnego z tymi zdarzeniami – mówi.

Wojciech Kaszuba z Warszawskiej Masy Krytycznej, akcji, której członkowie w każdy ostatni piątek miesiąca przejeżdżają rowerami ulicami stolicy, wskazuje, że głównym powodem większej liczby wypadków jest to, że rowerzystów na drogach przybyło.

Liczba osób korzystających z rowerów wzrosła w ostatnich latach kilkukrotnie

I dodaje, że w niektórych miesiącach ładna pogoda miała wpływ na to, że sięgano po rower chętniej niż w poprzednich latach. Jako przykład podaje zeszłoroczny wrzesień, który był słoneczny, a w tym miesiącu według statystyk w wypadkach z udziałem rowerzystów zginęło 25 osób (więcej niż w innych miesiącach).

– Choć w wielu sytuacjach rowerzyści nie są bez winy, to gros wypadków powodują jednak kierowcy samochodów – zauważa Wojciech Kaszuba.

O ile w 2011 r. rowerzyści przyczynili się do 1854 wypadków, to pozostałe 2798, w których uczestniczyli, spowodowali inni kierowcy. Do najczęstszych przyczyn wypadków z udziałem rowerzystów, które spowodowali kierowcy samochodów czy motocykli, było nieudzielenie pierwszeństwa przejazdu czy nieprawidłowe wyprzedzanie.

Mimo że w zeszłym roku w taryfikatorze mandatowym określono, że kierowca, który będzie przejeżdżał zbyt blisko cyklisty, dostanie 300 zł mandatu, to wykroczenie to było jedną z głównych przyczyn wypadków. Przepisy nakazują zachować metrowy odstęp od wyprzedzanego rowerzysty.

W taryfikatorze określono również, że za nieustąpienie pierwszeństwa rowerzyście, który jest na przejeździe rowerowym, grozi 350 zł mandatu. Mimo to w takich miejscach w zeszłym roku było 50 wypadków, w których zginęła jedna osoba.