Jak dodała, projekt rządowy powstanie na bazie ostatniego projektu, który został opracowany w MPiPS. Obecnie trwa procedura jego przekazywania do kancelarii premiera, a następnie - do urzędu Pełnomocnika Rządu ds. Równego Traktowania, który ma kontynuować nad nim prace.

Prace nad ustawą, wprowadzającą do polskiego prawa przepisy wynikające z unijnych dyrektyw dotyczących równego traktowania, trwają od kilku lat. Mimo wcześniejszych zapowiedzi, projekt nie trafił przed końcem ub.r. do Sejmu.

Ustawa ma wyznaczyć ogólne ramy mające na celu walkę z dyskryminacją ze względu na jakąkolwiek przesłankę, a także zdefiniować sytuacje, w których różnicowanie grup obywateli będzie dopuszczalne. Ustawa ma implementować przepisy dyrektywy mówiącej o równym dostępie do towarów i usług, a także innych, których niepełne wdrożenie zarzucała Polsce KE, m.in. ws. równego traktowania osób bez względu na pochodzenie rasowe lub etniczne, ws. wprowadzenia w życie zasady równego traktowania mężczyzn i kobiet w zakresie dostępu do zatrudnienia, kształcenia i awansu zawodowego oraz warunków pracy.

Z medialnych wypowiedzi pełnomocniczki rządu ds. równego traktowania Elżbiety Radziszewskiej wynika, że ustawa będzie miała charakter horyzontalny - wdroży przepisy antydyskryminacyjne w różnych dziedzinach życia.

W piątek, podczas konferencji w ministerstwie pracy, organizacje pozarządowe apelowały o włączenie ich w prace nad tym projektem i o konsultacje społeczne "z prawdziwego zdarzenia". Nie wiadomo jednak, czy nowy projekt będzie do takich konsultacji oddany; jak powiedziała Kostrzewa-Zorbas, rząd stoi na stanowisku, że jest to kontynuacja poprzednich projektów.