• Asesorów można zatrudnić jako sędziów grodzkich do spraw mniejszej wagi
  • Zawód sędziego powinien być ukoronowaniem kariery prawniczej
  • Kwestie wieczystoksięgowe i sprawy nieprocesowe załatwią referendarze

Trybunał Konstytucyjny orzekł, że asesorzy będą mogli sądzić i podpisywać wyroki jeszcze tylko przez półtora roku (sygn. akt K-7/06).

Sędzia grodzki

- Niezgodność ustawy o ustroju sądów powszechnych z konstytucją w kwestii asesorów powinna być usunięta przez nowelizację ustawy - twierdzi sędzia Roman Kęska, członek Krajowej Rady Sądownictwa.

Sędziowie z KRS proponują wprowadzenie pierwszego szczebla kariery sędziowskiej. Byłby to sędzia grodzki lub pokoju powoływany przez prezydenta na wniosek KRS na czas nieokreślony. Ma on mieć ograniczone kompetencje i ma orzekać w sprawach mniejszej wagi.

- Powierzenie mu spraw o mniejszej wadze spełniłoby rolę sprawdzianu predyspozycji i cech charakteru. Dopiero potem taki sędzia mógłby rozpoznawać sprawy o większej wadze - uważa Roman Kęska.

W razie niepowołania na stanowisko sędziego grodzkiego orzekałby nadal w sprawach najprostszych.

Sędzia na okres próbny

Asesorów można zatrudnić jako sędziów na próbę, na czas określony, przewiduje prezydencki projekt zmian. Jeśli się sprawdzą, zostaną sędziami na czas nieograniczony, jeśli nie - będą pełnić funkcje pomocnicze, tak jak referendarze.

- Byłaby to zmiana tylko semantyczna, a nie merytoryczna - twierdzi pierwszy prezes Sądu Najwyższego Lech Gardocki.

- Powołanie sędziego na czas nieoznaczony przewidziane w art. 179 konstytucji stanowi ważny element gwarancji niezawisłości sędziowskiej - twierdzi Roman Kęska z KRS.

Sędzia Sądu Najwyższego w stanie spoczynku i ekspert Rady Europy Teresa Romer twierdzi, że Europejska Karta Statusu Sędziów dopuszcza wyjątkowo ustanowienie sędziego na czas określony. Niezawisłość - zdaniem sędzi - to kwestia moralnego charakteru, który czyni sędziego niewrażliwym na strach i chciwość.

Ukoronowanie kariery

- Sędzia nie powinien być urzędnikiem na wzór pruski, lecz doświadczonym, niezależnym prawnikiem na wzór brytyjski - uważa Jerzy Stępień, prezes Trybunału Konstytucyjnego. Wymaga to jednak przemodelowania systemu kształcenia prawników, będzie procesem długotrwałym i bardzo kosztownym. Zwolennikiem systemowego rozwiązania, które podniesie rangę zawodu sędziego, jest poseł Ryszard Kalisz: - Ważne jest, by było to ukoronowanie kariery prawnika.

- Do czasu wejścia w życie wyroku Trybunału powinniśmy doprowadzić do tego, żeby mogli sądzić i orzekać sędziowie, którzy mają pełną nominację i pewną gwarancje niezależności od ministra sprawiedliwości. Kwestie wieczystoksięgowe, sprawy deklaratoryjne, bezsporne nabycie spadku, wszystkie sprawy nieprocesowe mogą załatwiać referendarze. Ale tam, gdzie decyduje się o wolności człowieka, musi być doświadczony sędzia - uzupełnia Ryszard Kalisz.

- Powinno się umożliwić asesorom kandydowanie na stanowiska sędziów rejonowych po skróceniu okresu asesury do roku - uważa sędzia Przemysław Szustakiewicz.

SZERSZA PERSPEKTYWA

Absolwenci prawa w Holandii zdają trzy trudne egzaminy, aby dostać się do elitarnej szkoły kształcącej sędziów. Nauka trwa 5 lat. W Hiszpanii panuje model ukoronowania kariery prawniczej; Tylko doświadczeni pracownicy naukowi, adwokaci i prokuratorzy, po zdanym egzaminie, mogą sądzić. Rada Europy dopuszcza możliwość zatrudniania sędziego na czas określony.

5200 sędziów oraz 1600 asesorów jest w Polsce, stanowi to 23 proc. orzekających

KATARZYNA ŻACZKIEWICZ

katarzyna.zaczkiewicz@infor.pl