Nie. Ale nie dlatego, że pana interesy są źle chronione, tylko dlatego, że została już podjęta uchwała i działanie przepisu art. 202 kodeksu cywilnego wyłącza art. 25 ustawy o własności lokali. Mówi on mianowicie, że właściciel lokalu, czyli np. pan (nie potrzebuje pan wsparcia drugiej osoby mającej mieszkanie w pana domu), może zaskarżyć uchwałę do sądu z powodu jej niezgodności z przepisami prawa lub z umową właścicieli lokali, albo w razie, gdyby naruszała zasady prawidłowego zarządzania nieruchomością wspólną, albo nawet wtedy, kiedy w inny sposób naruszałaby interesy tego właściciela (art. 25 ust. 1 u.w.l.). W pana przypadku uchwała przeforsowana przez dewelopera-zarządcę i właściciela większościowego zapewne narusza zasady prawidłowego zarządzania nieruchomością wspólną i - jak można przypuszczać - w pana odczuciu narusza pana interesy jako właściciela dwóch lokali. Gdyby bowiem chciał je pan sprzedać, to trudniej będzie uzyskać dobrą cenę w domu, w którym instalacje źle działają, niż w budynku, w którym wszystko jest w porządku.

Jest jednak pewne ale - powództwo, w którym zaskarżyłby pan taką niekorzystną dla siebie uchwałę, może pan wytoczyć w ciągu sześciu tygodni od jej powzięcia na zebraniu lub od powiadomienia pana o jej treści, jeżeli uchwała została powzięta w trybie indywidualnego zbierania głosów (art. 25 ust. 1a u.w.l.). Co więcej, każda zaskarżona uchwała podlega wykonaniu, chyba że sąd wstrzyma to działanie do zakończenia sprawy (art. 25 ust. 2 u.w.l.). W pana sytuacji jest to jednak mało prawdopodobne. Może się więc wydawać, że wygodniejsze byłoby dla pana stosowanie art. 202 k.c., ale działa tu zasada, zgodnie z którą przepis szczególny, czyli art. 25 u.w.l., wypiera stosowanie przepisu ogólnego, jakim dla małych wspólnot jest regulacja kodeksu cywilnego.

DNJ