Zapraszamy do dyskusji na łamach Prawnika edyta.wereszczynska@infor.pl

Priorytet to wzmocnienie niezależności samorządu

MACIEJ ŚLUSAREK

adwokat i wspólnik kancelarii Leśnodorski, Ślusarek i Wspólnicy

Uważam, że trzeba mówić głośno o konieczności znaczących reform w funkcjonowaniu samorządu adwokatów. W świetle doświadczeń ostatnich dwóch lat wyraźne jest, iż należy stworzyć silny samorząd, który będzie w stanie bronić swojej niezależności. Niezależna adwokatura jest jednym z filarów niezależności wymiaru sprawiedliwości. Temat jest trudny, bo pamiętać należy, iż adwokatura zawsze będzie w konflikcie z aparatem władzy. W konflikcie państwo - obywatel, adwokat zawsze stoi po stronie obywatel i dlatego zakusy, by zapanować nad adwokaturą, mogą pojawiać się we wszelkich ugrupowaniach sprawujących władzę.

Jedynym kompleksowym pomysłem na zbudowanie od nowa rynku prawniczego, w tym usług adwokatów i radców prawnych, jest projekt Nowa Adwokatura autorstwa Bodnar, Wejmann i Bojarski. Koło Młodych przy Warszawskiej Radzie Adwokackiej, które podkreśla konieczność zmian, uznało ten projekt za godny dalszych rozważań. Podjęliśmy z autorami współpracę, czego owocem były zmiany tego projektu, jak choćby przywrócenie aplikacji. Nadal projekt ma elementy, które chcielibyśmy lepiej dopracować lub zmienić, ale co do zasady wytycza dobry kierunek. Ten dobry kierunek to: adwokatura skupiająca także radców prawnych, niezależne sądownictwo dyscyplinarne wraz ze wzmocnieniem aparatu przygotowawczego (zawodowy rzecznik dyscyplinarny powoływany przez adwokatów), ograniczenie administracji adwokatury.

Jestem przekonany, że takie zmiany muszą nastąpić, by powstała organizacja, która zdolna będzie ochronić wartości i poziom etyczny, a która jednocześnie uporządkuje rynek i odpowie na rosnące zapotrzebowanie usług prawnych w Polsce.

Reklama a wiarygodność kancelarii

WOJCIECH JĘDRZYŃSKI

radca prawny, partner, Kancelaria Prawna Chałas i Wspólnicy

Już dziś trzeba zastanowić się nad takim wykorzystaniem reklamy, aby nie tylko służyła przyciąganiu nowych klientów, co wpływała na utrwalenie wiarygodności i wizerunku kancelarii na rynku. W błędzie są ci, którzy myślą, że reklama pozwoli na szybkie zdobycie dużej liczby klientów. Reklamę usług prawnych postrzegać należy raczej jako narzędzie pozwalające na wykreowanie wyrazistego wizerunku firmy, a nie lawinowe zwiększenie sprzedaży.

Inicjatywy stanowiące próbę ujednolicenia form świadczenia pomocy prawnej w ramach korporacji są co najmniej godne poparcia. Stworzenie jednej korporacji zapewne przyczyniłoby się do pewnego uporządkowania zasad i trybu wszelkiego rodzaju aktywności korporacji począwszy od naboru na aplikacje i skończywszy na organizacji usług prawniczych i ujednoliceniu opinii środowiska w najważniejszych kwestiach wypowiadanych w stosunku do organów zewnętrznych. Wydaje się jednak, że dzisiaj połączenie korporacji nie jest już celem strategicznym lub nadrzędnym dla żadnej z nich. Nie może też być głównym argumentem przemawiającym za unifikacją tych zawodów w formę jednego samorządu fakt, że taki podział nie istnieje w innych krajach. Przynależność do którejkolwiek z tych korporacji nie stwarza też żadnej przewagi lub komplikacji w świadczeniu pomocy prawnej, spowodowanej faktem przynależności tylko do jednej z nich. W końcu dla adwokatów, jak i radców prawnych najważniejsza jest satysfakcja klientów, którzy powinni być ostatecznie zadowoleni z jakości usług. Nie istnieją żadne systemowe bariery dla wyboru prawnika z którejkolwiek korporacji.

Reguły rankingów ustalają media, nie samorząd

RYSZARD SOWIŃSKI

Kancelaria Prawna Renata Urowska i Wspólnicy

Pozytywnie oceniam propozycję zniesienia zakazu reklamy usług świadczonych przez radców prawnych. Dotychczasowe regulacje są archaiczne i osłabiają sektor usług prawniczych, ograniczając konkurencję. Moje obawy budzą jednak dwie regulacje proponowanego kodeksu. Po pierwsze, zakazany dotąd sponsoring będzie dopuszczalny, ale tylko w granicach określonych przez korporację. Mam nadzieję, że wprowadzi się jak najmniej ograniczeń w tym względzie. Sponsoring jest przecież doskonałym narzędziem budowania wizerunku, a jednocześnie spełnia ważną funkcję społeczną. Po drugie, uczestniczenie w rankingach prawniczych i informowanie o zajętych w nich miejscach będzie dozwolone tylko wtedy, gdy rankingi będą prowadzone zgodnie z zasadami ustalonymi uchwałą samorządu. Ten przepis budzi mój głęboki sprzeciw. To dzięki mediom powstają niedoskonałe jeszcze, ale ciągle usprawniane rankingi kancelarii, które pozwalają przedsiębiorcom podejmować decyzje o wyborze kancelarii. Samorząd zawodowy nie powinien ingerować w tworzenie tych rankingów, a zabranianie uczestnictwa w nich uważam za nadużycie kompetencji. Na zniesieniu zakazu reklamy skorzystają zarówno duże, jak i małe kancelarie prawne. Dla tych pierwszych reklama służy jako narzędzie kształtowania i wzmacniania wizerunku, chociaż nie przyciąga bezpośrednio nowych klientów. Dla małych kancelarii, adresujących swoją ofertę do małych przedsiębiorców i osób nieprowadzących działalności gospodarczej, reklama może być jednym z narzędzi pozyskiwania nowych zleceń. Zniesienie zakazu reklamy przyniesie jeszcze jedną korzyść - umożliwi konkurowanie na równych zasadach z doradcami prawnymi.

Kancelaria znów mogłaby być spółką kapitałową

BEATA GESSEL

wspólnik zarządzający w kancelarii GESSEL

Moim zdaniem spośród wszystkich postulatów, które pojawiają się przed najbliższym zjazdem Krajowej Rady Radców Prawnych, najistotniejsze są te, które mogą wpłynąć realnie na funkcjonowanie kancelarii jako przedsiębiorstwa. Dlatego też uważam, że warty rozważenia jest - dyskutowany już przez jakiś czas - pomysł przywrócenia formy spółki kapitałowej. Z punktu widzenia wspólnika zarządzającego kancelarią uważam, że w dzisiejszych czasach prawnikowi należy się minimum bezpieczeństwa finansowego, w szczególności gdy mówimy o wieloosobowych firmach, gdzie z zasady niemożliwe jest osobiste wykonywanie każdego zlecenia przez partnerów. W żaden sposób nie zmniejszy to przecież rzeczywistej odpowiedzialności, która i tak obecnie wykracza znacznie poza majątki osobiste i opiera się głównie na dodatkowym ubezpieczeniu odpowiedzialności cywilnej.

Oczywiście popieram również postulat połączenia korporacji adwokackiej i radcowskiej oraz dalszej liberalizacji zasad etyki w aspekcie marketingu i reklamy, jednak uważam, że, jakkolwiek ważne, nie są to kluczowe kwestie dla kształtowania się rynku usług prawniczych w Polsce.

Za błędy powinien odpowiadać prawnik, a nie spółka

RAFAŁ MACIESZA

radca prawny z kancelarii Sowislo

W mojej ocenie najbardziej konieczną i istotną zmianą jest zniesienie lub przynajmniej istotne ograniczenie zakazu reklamy. Rygorystyczny zakaz reklamy sprawia, że kancelarie prawne występujące w obrocie gospodarczym na identycznych zasadach jak inne podmioty są w zakresie reklamy swoich usług istotnie ograniczone.

W dużo bardziej uprzywilejowanej sytuacji są np. rozmaite firmy windykacyjne, które jednocześnie korzystają i z dobrodziejstw reklamy, i z usług radców prawnych. Sprawia to, że zakaz reklamy jest w istocie pozorny.

Z pewnością niekorzystnym rozwiązaniem z punktu widzenia klientów korzystających z usług kancelarii byłoby umożliwienie wykonywania zawodu radcy prawnego w formie spółki kapitałowej. W mojej ocenie doprowadziłoby to do rozmycia odpowiedzialności za prowadzenie sprawy, gdyż za ewentualne błędy odpowiadałaby spółka, a nie konkretny radca prawny.

Pamiętajmy, że radca prawny wykonuje zawód zaufania publicznego, w związku z tym nieodzowna jest jego odpowiedzialność osobista.

Nie obawiajmy się połączenia korporacji

KRZYSZTOF WIATER

partner zarządzający kancelarii DLA Piper

Jestem zwolennikiem połączenia korporacji. Sytuacja gospodarcza i polityczna w Polsce jest zupełnie inna niż w momencie, gdy dokładnie 25 lat temu powstawała korporacja radów prawnych. Wyzwaniom takim jak dynamiczna sytuacja na rynku czy też większa liczba świetnie wyedukowanych studentów oraz zagrożenia dla korporacyjności może sprostać tylko silny, zunifikowany samorząd. Nie obawiałbym się różnic pomiędzy zasadami wykonywania zawodu adwokata i radcy. Rynek i tak podąża w kierunku specjalizacji, zaś brak przymiotu niezależności radców poprzez możliwość świadczenia pomocy w oparciu o umowę o pracę jest argumentem nadużywanym na potrzeby dyskusji przez przeciwników tej koncepcji.

Uważam natomiast za niesłuszną koncepcję dopuszczenia możliwości prowadzenia kancelarii prawnej w formie spółki kapitałowej. Wprowadzenie do spółek prawniczych kapitału mogłoby stanowić właśnie zagrożenie dla niezależności przedstawicieli zawodów prawniczych. W naszym zawodzie nie kapitał jest istotny, ale osobiste relacje z klientem. Na wartość kancelarii mają wpływ prawnicy, nie zaś pozyskany od inwestorów kapitał.