Nie wydaje się, żeby w świadomości publicznej, jak tez wśród elit politycznych istniała gotowość do rezygnacji z instytucji powszechnych wyborów prezydenta. To zrozumiałe – wszak stanowi ona jedną z głównych zdobyczy transformacji ustrojowej po roku 1989. Poza tym trzeba chyba uznać, że odpowiada ona „psychice narodowej” (który to element słusznie doceniał przedwojenny konstytucjonalista prof. Wacław Komarnicki).

Kierunki korekty systemu

Zatem – z teoretycznego punktu widzenia - jedynym kierunkiem konstytucyjnej korekty systemu rządów jest rozszerzenie uprawnień prezydenta w kierunku ustanowienia systemu półprezydenckiego, znanego z V Republiki Francuskiej. Trzeba jednak pamiętać, że nawet w tym systemie prezydent respektuje wolę wrogiej sobie większości parlamentarnej, jeżeli ma ona aktualniejszą od niego legitymację wyborczą (tj. została wybrana później niż głowa państwa).

Być może więc wiarę w moc regulacji prawnych należy zastąpić wiarą w rozsądek polityków. Rozsądnym politykom bowiem konstytucja stwarza dostateczne możliwości skutecznego i zgodnego działania.

Jeżeli jednak doszłoby do wdrożenia prac nad nowelizacją konstytucji, to warto rozważyć wyposażenie premiera w prawo wnioskowania do prezydenta o rozwiązanie parlamentu w sytuacji, gdy sejm odrzuci wniosek premiera o udzielenie rządowi wotum zaufania. Decyzja prezydenta o rozwiązaniu powinna być fakultatywna i poddana kontrasygnacie premiera.

Co zmienić w konstytucji

W ten sposób szef rządu miałby instrument, aby na bieżąco dyscyplinować większość w izbach. W szczególności mógłby on swój wniosek o wotum zaufania związać z każdym przedłożeniem rządowym, które uznałby za istotne dla realizowania polityki rządu.

Przedmiotem debaty publicznej winna być także propozycja, żeby akt prezydenta o rozwiązaniu parlamentu poddać kontroli Trybunału Konstytucyjnego co do zgodności z konstytucją. Doświadczenie III RP uczy bowiem, że stosowanie przez głowę państwa choćby samej groźby użycia tego środka może wzbudzać kontrowersje konstytucyjne.

Wskazane tutaj rozwiązania pełnią pożyteczną rolę w ustroju Niemiec. W szczególności, każdy członek Bundestagu ma prawo zaskarżyć akt prezydenta o rozwiązaniu parlamentu do Związkowego Trybunału Konstytucyjnego. Niezgodny z konstytucją akt prezydenta narusza bowiem status prawny posłów, których mandaty powinny trwać co do zasady pełną kadencję. W tym trybie ZTK wydał dwa orzeczenia (w 1983 oraz 2005 r.).

Tomasz Włodek

autor jest konstytucjonalistą, doktorem nauk prawnych