Zapewnienie przestrzegania prawa do sprzeciwu sumienia - to główny cel przygotowanego przez Ordo Iuris projektu nowelizacji ustawy o gwarancjach wolności sumienia i wyznania oraz niektórych innych ustaw. W projekcie wskazano, że prawo do powołania się na klauzulę sumienia mają m.in. farmaceuci i diagności laboratoryjni.

Dr Tymoteusz Zych z Instytutu Ordo Iuris ocenił, że przygotowany projekt "ma zapewnić w praktyce wszystkim Polakom, a w szczególności tym, którzy najbardziej są narażeni na łamanie sumień, czyli osobom pracującym w zawodach medycznych, prawo do sprzeciwu sumienia, które potwierdza nasza konstytucja".

W projekcie przygotowanym przez Instytut Ordo Iuris sprecyzowano, że "wolność sumienia obejmuje w szczególności prawo każdego do odmowy wykonania obowiązku nałożonego zgodnie z prawem, jeżeli powołuje się na sprzeciw sumienia, czyli racjonalnie uzasadniony osąd moralny lub naukowy, który kwalifikuje wykonanie obowiązku jako etycznie niegodziwe, zaś odmowa wykonania obowiązku nie powoduje niebezpieczeństwa utraty życia, nieuchronnego lub wysoce prawdopodobnego zagrożenia zdrowia innych osób, zagrożenia dla bezpieczeństwa lub porządku publicznego albo moralności publicznej, ani nie narusza w sposób nieproporcjonalny wolności i praw innych osób". Ewentualne ograniczenia w korzystaniu z prawa do sprzeciwu sumienia mogą zostać ustanowione wyłącznie w drodze ustawy.

Reklama

Projekt przewiduje też odrębne, bardziej szczegółowe klauzule sumienia w ustawach regulujących wykonywanie zawodów: lekarzy, dentystów, pielęgniarek, położnych, diagnostów laboratoryjnych, farmaceutów i felczerów.

Autorzy projektu zaproponowali także, by każdy szpital mógł odmówić wykonania aborcji, chyba że zwłoka w udzieleniu tego świadczenia mogłaby spowodować "nieuchronne lub wysoce prawdopodobne zagrożenie życia matki". Obowiązująca ustawa o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży z 1993 r. zezwala na dokonanie aborcji w trzech sytuacjach: gdy ciąża stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety, gdy jest duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu, a także gdy ciąża powstała w wyniku czynu zabronionego.

W projekcie zaproponowano także uchylenie przepisu, który przewidywał karę grzywny dla osób, które zajmując się sprzedażą towarów w przedsiębiorstwie handlu detalicznego lub w przedsiębiorstwie gastronomicznym, ukrywają przed nabywcą towar przeznaczony do sprzedaży lub umyślnie bez uzasadnionej przyczyny odmawiają sprzedaży takiego towaru. Uchylony miałby być też przepis, na mocy którego karze grzywny podlega osoba, która zajmując się zawodowo świadczeniem usług, żąda i pobiera za świadczenie zapłatę wyższą od obowiązującej albo umyślnie bez uzasadnionej przyczyny odmawia świadczenia, do którego jest obowiązana.

W uzasadnieniu oceniono, że "oba przepisy są głęboko osadzone w logice gospodarki centralnie planowanej PRL i już z tego powodu nie mają racji bytu w demokratycznym państwie prawnym gwarantującym wolność działalności gospodarczej i swobodę zawierania umów".

"Znany jest nam przykład łódzkiego drukarza, który odmówił druku plakatu, materiału, promującego lewicową ideologię, z którą się nie zgadzał. Ale podobnie na sprzeciw sumienia będzie mógł się powołać drukarz czy właściciel agencji PR, który zostanie poproszony o promocję treści antysemickich czy rasistowskich. Sprzeciw sumienia nie jest zarezerwowany dla ludzi wierzących czy dla jakiejkolwiek innej grupy. Sprzeciw sumienia, to prawo przysługujące każdemu i oparte na tej podstawowej sprawności ludzkiego rozumu, jaką jest możliwość odróżnienia dobra od zła" - powiedział Zych.

W piątek rozpoczęto zbiórkę podpisów pod projektem. Zostanie on dołączony do przygotowanej przez Centrum Życia i Rodziny oraz Instytut Ordo Iuris petycji skierowanej do senackiej komisji praw człowieka, praworządności i petycji.