Zła wiadomość dla dziennikarzy, społeczników i internautów, czyli typowych ofiar art. 212 kodeksu karnego. Ani resort sprawiedliwości, ani żadna partia nie kwapi się do zmiany powszechnie krytykowanego przepisu o zniesławieniu.
Bezduszny przepis wciąż będzie zbierał obfite żniwa. Z inicjatywy w tym zakresie definitywnie wycofali się posłowie PSL. Także resort sprawiedliwości, który pod naciskiem mediów oraz organizacji społecznych przedstawił swą wstępną i roboczą propozycję zmian, po cichu rezygnuje z pomysłu.
Oficjalnie tłumaczy, że wciąż „analizuje problem”. Ale o tym, że zryw ministerstwa był niepoważny, jednorazowy i miał charakter raczej polityczny, świadczy anegdota, którą słyszymy od organizatorów kampanii na rzecz zniesienia przepisu: „Wykreśl 212 kk”.