Niezainteresowany dziedziczeniem przyszły spadkobierca może porozumieć się ze spadkodawcą i zrzec się dóbr. Jeśli jednak zdecydował się przyjąć majątek to może go sprzedać, zamienić lub podarować.
Reklama

Kodeks cywilny (Dz. U. z 2014, poz. 121 z zm. – dalej kc) przewiduje różnorodne umowy dotyczące masy spadkowej. W zależności od tego czy osoba, o której majątek chodzi żyje czy nie, dopuszczalne są różne formy działania.

Co do zasady porozumienia dotyczące spadku podczas życia spadkodawcy są nieważne.

Wyjątkami są: zrzeczenie dziedziczenia oraz jego odwołanie. Jeżeli spadkobierca ustawowy nie zamierza brać udziału w dziedziczeniu może zawrzeć z przyszłym spadkodawcą porozumienie w formie aktu notarialnego, które będzie podstawą do traktowania go w taki sposób jakby nie dożył do otwarcia spadku. Zrzeczenie dotyczy także jego zstępnych, chyba że strony umówią się inaczej.

Gdy doszło do śmierci, a spadkobierca nabył cały spadek lub udział w nim, pozbycie się go może nastąpić w formie umowy: sprzedaży, darowizny, zamiany lub innej, której celem będzie przekazanie własności do odziedziczonych dóbr.

Art. 1052 kc zastrzega dla umów zobowiązujących do zbycia spadku formy aktu notarialnego z zachowanie odrębnych wymagań. Jest to istotne ze względu na odpowiedzialność za ewentualne długi spadkowe. Nabywca i zbywca będą odpowiadać za zadłużenie solidarnie w takim samym zakresie. Kodeks stanowi, że spadkobierca pozbywający się spadku ponosi także odpowiedzialność za to, że wierzyciele nie będą od niego żądali spełnienia świadczeń na zaspokojenie długów spadkowych. Strony umowy mogą odmiennie uregulować to zagadnienie.

Zbycie spadku zdejmuje ze spadkobiercy odpowiedzialność z tytułu rękojmi za wady fizyczne i prawne poszczególnych elementów spadku.