Autopromocja

Prokurator generalny ma w sprawie IPN związane ręce

18 grudnia 2014

Andrzej Seremet niewiele może w sprawie konfliktu dotyczącego pionu śledczego instytutu. Dzisiejsze przepisy – jak twierdzi PG – nie dają mu kompetencji pozwalających na kontrolę pracy jego prokuratorów.

Pomysły ograniczenia autonomii prokuratorów ścigających historyczne zbrodnie pojawiły się już w ministerialnym projekcie nowej ustawy – Prawo o prokuraturze. Obecnie wznowiono nad nią prace. Projekt ma trafić na rząd wraz z autopoprawką.

Historycy kontra prokuratorzy

Spór wokół losów prokuratorów pionów śledczego Instytutu Pamięci Narodowej i zakresu ich autonomii rozgorzał po wydaniu w październiku specjalnej uchwały przez Radę IPN. Zgłoszono w niej zastrzeżenia do pracy śledczych. Rada zarzuca im niską efektywność. Powód? Na koniec 2013 r. prokuratorzy IPN skierowali do sądów tylko 11 aktów oskarżenia. Średnie roczne obciążenie śledczego z IPN to 29 spraw, podczas gdy w zwykłych prokuraturach rejonowych to 266 postępowań. Rada wytyka też oskarżycielom przewlekanie spraw (np. w celu ustalenia wszystkich poszkodowanych). Konkluzja jest jasna: Rada IPN domaga się radykalnego zmniejszenia liczby prokuratorów pionu śledczego oraz wzmocnienia pionu lustracyjnego.

„Nierzetelne, gołosłowne i sprzeczne z regułami kodeksu postępowania karnego” – tak o ocenach rady napisali w swej uchwale prokuratorzy Głównej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu. Ich zdaniem historycy z rady nie uwzględnili specyfiki śledztw IPN. Pomyłką jest porównywanie tych postępowań do spraw prowadzonych w rejonach. Śledczy z IPN prowadzą bowiem wielowątkowe sprawy o zbrodnie przeciwko ludzkości, ludobójstwa czy zbrodnie wojenne. Zatem ich obciążenie można porównywać do obciążeń prokuratorów z wydziałów śledczych ze szczebla apelacyjnego czy okręgowego (czyli w 2013 r. – odpowiednio 8,9 oraz 5,2 sprawy).

Zarzuty dotyczące ustalania wszystkich osób pokrzywdzonych Zgromadzenie Prokuratów Głównej Komisji uznało za sprzeczne z prawem.

„Realizacja uchwały Rady IPN w tym zakresie spowoduje narażenie prokuratorów na odpowiedzialność dyscyplinarną, a w najgorszym przypadku również na odpowiedzialność karną” – czytamy w uchwale prokuratorów.

Za prokuratorami IPN murem stoi dyrektor głównej komisji dr Dariusz Gabrel, zastępca Andrzeja Seremeta.

– twierdzi Gabrel.

W tym tonie wypowiedziała się wczoraj Krajowa Rada Prokuratury. W uchwale uznała, że stwierdzenia Rady IPN naruszają niezależność prokuratorów. Domaganie się przez nią podjęcia pilnych działań organizacyjnych zmierzających do radykalnego zmniejszenia liczby prokuratorów pionu śledczego IPN stanowi – zdaniem KRP – próbę wywarcia wpływu na śledczych w celu podejmowania przez nich decyzji procesowych zgodnych z oczekiwaniami Rady IPN.

Za niezgodny z zasadą niezależności prokuratorów KRP uznała także postulat, by dać realne uprawnienia w sprawach kadrowych prokuratorów prezesowi instytutu, a więc osobie spoza prokuratury.

Wizytacje i lustracje

Co na to jego przełożony Andrzej Seremet?

– mówi Mateusz Martyniuk, rzecznik prasowy Prokuratury Generalnej.

Seremet wystąpił także do Rady IPN, podkreślając, że podziela jej stanowisko o nieadekwatnej obsadzie kadrowej pionu śledczego IPN. Podkreślił, że prokurator generalny nie został wyposażony w instrumenty prawne umożliwiające sprawowanie nadzoru nad pionem śledczym instytutu, a w szczególności możliwość zarządzenia wizytacji lub lustracji.

– informuje prokurator Martyniuk.

Te pomysły budzą obawy prokuratorów instytutu. Dziś PG nie ma prawa przeprowadzać wizytacji lub lustracji ich pracy, podobnie jak nie ma takich kompetencji wobec prokuratorów wojskowych. I był to celowy zabieg ustawodawcy. Ministerialny projekt nowego prawa o prokuraturze to zmienia, przyznając PG uprawnienia w tym zakresie. Jednocześnie jednak analogicznych rozwiązań nie proponowano w stosunku do prokuratorów wojskowych, stanowiących – zgodnie z projektem – integralną część prokuratury.

– przekonują śledczy z IPN.

Może np. wydawać zarządzenia, wytyczne i polecenia dla prokuratorów instytutu, jak i bezpośrednio do dyrektora Głównej Komisji.

– wskazuje dr Dariusz Gabrel.

Tłumaczy, że kierownictwo Głównej Komisji kilkakrotnie zwracało się do prokuratora generalnego o przekazywanie wytycznych, zarządzeń i poleceń o charakterze ogólnym, uznając, iż mogą być one przydatne w bieżącej pracy śledczych.

– wskazuje dr Gabrel.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png