Autopromocja

Stare struktury w prokuraturze trzymają się mocno

10 grudnia 2014

Regulamin w wersji, która ma wejść w życie 1 stycznia, oznacza de facto, że wydziały sądowe w prokuraturach wyższego szczebla przestają być potrzebne. Po poprawkach proponowanych przez obecnego ministra w tych samych wydziałach niewiele się zmieni – najwyżej ubędzie im pracy.

Od lipca 2015 r. czeka nas nie tylko radykalna zmiana zasad procesu karnego, a więc wprowadzenie kontradyktoryjności. Zmieni się także procedura odwoławcza. W II instancji postępowanie będzie miało charakter reformatoryjny (sprawa będzie rozstrzygana co do istoty), a nie jak dziś kasatoryjny (czyli kończący się odesłaniem sprawy do I instancji). Oskarżyciel będzie musiał przeprowadzać dowody w II instancji. To dlatego tak istotna jest odpowiedź na pytanie, czy wokandy odwoławcze będzie obsługiwać prokurator prowadzący sprawę (autor aktu oskarżenia, ewentualnie nadzorujący), czy prokurator z wydziału sądowego wyższych szczebli prokuratury, który będzie musiał się dopiero ze sprawą zapoznawać.

Za trzy tygodnie wejdzie w życie regulamin prokuratury przygotowany przez poprzedniego ministra sprawiedliwości. Oskarżyciele wciąż nie mają pewności, jakich ostatecznie zmian dokona w nim aktualny minister Cezary Grabarczyk. Projekt nowelizacji rozporządzenia, który na razie przedstawił, wprawił wielu w konsternację. Resort odchodzi od dotychczas forsowanej koncepcji, która miała korespondować z kontradyktoryjnym modelem nowego procesu karnego i wprowadzeniem reformatoryjności na etapie II instancji.

Od ściany do ściany

Marek Biernacki w podpisanym na odchodne regulaminie prokuratury (Dz.U. z 2014 r. poz. 1218, czeka na wejście w życie 1 stycznia 2015 r. ) wprowadził zasadę powiązania referenta ze sprawą od początku do końca, łącznie z postępowaniem przed sądem II instancji. Tylko wyjątkowo do udziału przed sądem mógłby być oddelegowany inny prokurator niż autor aktu oskarżenia lub współreferent. Musiałaby to być osoba wystarczająco zaznajomiona ze sprawą. To rozwiązanie podobało się prokuratorom liniowym.

– zaznacza Jacek Skała, przewodniczący Związku Zawodowego Prokuratorów i Pracowników Prokuratury RP.

Dlaczego w ministerstwie przyjęto taki kierunek zmian?

Michał Królikowski, były wiceminister i współautor regulaminu, tłumaczy, że chodziło o to, aby sprawę prowadził prokurator znający akta sprawy i koncepcję dowodową, a nie obsadzający cudze wokandy.

– wyjaśnia prof. Michał Królikowski.

Dodaje, że nowy model postępowania odwoławczego daje większe możliwości przeprowadzenia uzupełniającego postępowania dowodowego.

– mówi Królikowski.

Obrońcy starego ładu

Zmiany rozwiązania przyjętego w regulaminie Biernackiego domagała się m.in. Prokuratura Generalna. Uznawała je za dysfunkcjonalne. Twierdziła, że referent prowadzący postępowanie przygotowawcze powinien występować przed sądem I instancji, a nie na etapie postępowania odwoławczego. Podobne zdanie miała Krajowa Rada Prokuratury.

Minister Grabarczyk zaproponował zmianę – prokurator rejonowy będzie brał udział w sprawach odwoławczych w sądzie okręgowym, ale tylko wtedy, gdy przemawia za tym ekonomika postępowania. –

– R – uważa Jacek Skała. Jego zdaniem otworzono furtkę do odciążenia tych wydziałów. Bo gdy przełożony tak postanowi, na rozprawę odwoławczą trafi referent. – – dodaje związkowiec.

Nie brak prokuratorów kwestionujących sens istnienia wydziałów sądowych i przekonujących, że ich aktywność ogranicza się do wypowiadania dwóch słów – cofam albo popieram – w dodatku w stosunku do nie swojej apelacji.

– przekonuje prof. Michał Królikowski. Jak mówi, regulamin poprzedniego ministra nie wymuszał jednego modelu, a dawał szerokie możliwości sensownej organizacji pracy.

– podkreśla Królikowski.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png