Czy niestosowany akt prawny traci moc obowiązującą? Doktryna dopuszcza taką interpretację. Powołują się też na nią pełnomocnicy sąsiadów warszawskiego lotniska na Okęciu.
Sądy nie powinny oddalać powództw osób procesującym się z warszawskimi Portami Lotniczymi tylko dlatego, że ci wystąpili z żądaniami na gruncie obszaru ograniczonego użytkowania (OOU) ustanowionego w 2011, a nie tego z roku 2007. Trudno bowiem uznać, że ten wcześniejszy w ogóle obowiązywał. W takim tonie wypowiadają się prawnicy, komentując pierwszoinstancyjne wyroki stołecznych sądów, które już w około 50 sprawach zakwestionowały uprawnienia właścicieli nieruchomości znajdujących się wokół Okęcia do procesowania się z Portami.
Spór o strefę
OOU dla Portu Lotniczego im. Fryderyka Chopina w Warszawie był wyznaczany już cztery razy. Rozporządzenie wojewody mazowieckiego z 2007 r. w sprawie utworzenia dla niego obszaru ograniczonego użytkowania (Dz.Urz. Woj. Maz. nr 156, poz. 4276) uprawniało do występowania z roszczeniami odszkodowawczymi do 25 sierpnia 2009 r. Na podstawie uchwały sejmiku województwa z 2011 r. (Dz.Urz. Woj. Maz. nr 128, poz. 4086) można było natomiast żądać rekompensat do 3 sierpnia 2013 r. W tym czasie Naczelny Sąd Administracyjny w dwóch sprawach (II OSK 445/09 oraz II OSK/502/09) stwierdził jednak, że 15 listopada 2008 r. rozporządzenie wojewody, wydane na podstawie art. 135 ustawy – Prawo ochrony środowiska (p.o.ś.) w uprzednim brzmieniu, utraciło moc. Wtedy sądy cywilne zaczęły niemal masowo oddalać powództwa o odszkodowania, twierdząc, że strefy w ogóle nie było.
Teraz jednak sądy (bazując m.in. na późniejszym, bo z maja 2012 r., orzeczeniu Sądu Najwyższego I CSK 509/11) dochodzą do zgoła odmiennego przekonania – że rozporządzenie jednak obowiązywało. A to oznacza, że wszyscy posiadający nieruchomości znajdujące się w strefie wyznaczonej przez wojewodę, a wnoszący powództwa dopiero po przyjęciu uchwały sejmiku, przegapili czas na procesowanie się z portem (pisaliśmy o tym: „Rekompensaty za hałas blokowane w sądach” – DGP 162/2014).
Martwy, więc nieważny
Takie podejście do sprawy uznawane jest przez prawników reprezentujących mieszkańców OOU za jawną dyskryminację ich klientów. W ich ocenie to, że rozporządzenie wojewody było – po orzeczeniach NSA – niestosowane, oznacza, iż utraciło moc obowiązującą na zasadzie desuetudo: prawniczej reguły, zgodnie z którą akt nieużywany przestaje obowiązywać.
– – mówi radca prawny Jacek Smyk z Kancelarii Prawnej Corpus Iuris Rotko i Wspólnicy sp.k.
Zgodnie z tym przepisem orzeczenie prawomocne wiąże nie tylko strony i sąd, który je wydał, lecz również inne sądy i organy państwowe, a w przypadkach w ustawie przewidzianych także inne osoby.
– – wskazuje radca prawny Radosław Howaniec z Kancelarii Adwokatów i Radców Prawnych Majchrzak Szafrańska i Partnerzy.
Jak mówi, od końca 2009 r. organy administracji wydawały właścicielom nieruchomości położonych w byłym OOU z 2007 r. decyzje o warunkach zabudowy oraz pozwolenia na budowę na normalnych zasadach. W tamtym czasie dochodziło więc do zwiększenia zabudowy mieszkaniowej na terenie obszaru wyznaczonego przez wojewodę.
– – dodaje prawnik.
W jego ocenie w historii naszego systemu prawnego brak chyba innego, tak oczywistego przypadku zastosowania reguły desuetudo, jak właśnie w sprawie rozporządzenia wojewody mazowieckiego z 2007 r.
Nieporozumienia
Inny pogląd przedstawia z kolei prawnik portów.
– . – twierdzi radca prawny Radosław Rybak.
Jako przykład przedstawia pismo wójta gminy Michałowice, w którym ten wskazuje, że od 15 listopada 2008 r. do 3 sierpnia 2011 r. wydane były m.in. dwie decyzje odmawiające ustalenia warunków zabudowy dla budowy domów jednorodzinnych, z uwagi na położenie działek w OOU z 2007 r. (zgodnie z rozporządzeniem budowa domów jednorodzinnych była tam zabroniona). Jednak mec. Howaniec punktuje, że oświadczenie wójta obejmuje również okres sprzed orzeczeń NSA, kiedy rozporządzenie o utworzeniu OOU z 2007 r. z całą pewnością obowiązywało. Przy tym wymienia decyzję z 11 lutego 2010 r. dla inwestycji polegającej na budowie domu mieszkalnego, w której treści wójt stwierdził, że OOU z 2007 r. nie obowiązuje.
– – podkreśla.
Prawnik przekonuje, że obecne orzeczenia zapadają już na gruncie uchwały z 2011 r.
– – tłumaczy dalej Howaniec.
Jak podkreśla, sądy powszechne oddalając pozwy, powoływały się nie tylko na orzeczenia NSA, ale i zaświadczenia wojewody mazowieckiego, pisma Urzędu Marszałkowskiego czy pisma rzecznika praw obywatelskich.
– – puentuje.
Oznaczałoby to więc, że mieszkańcy obszaru mieli więcej czasu na dochodzenie swoich roszczeń.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu