Jeżeli spółka dominująca sama nie zostanie uznana za uczestniczącą w kartelu, a Komisja Europejska obarczy ją odpowiedzialnością za naruszenie prawa konkurencji z tego powodu, że w zmowie brała udział jej spółka zależna, to spółka matka nie może być dotkliwiej ukarana niż spółka córka – orzekł Trybunał Sprawiedliwości.
Urażona Komisja
Problem odpowiedzialności spółki dominującej za naruszenie prawa konkurencji przez jej spółkę zależną powstał w procesie, jaki wytoczyła Komisja Europejska przed Trybunałem Sprawiedliwości, odwołując się od wyroku sądu pierwszej instancji. Sprawa dotyczyła przede wszystkim skutków, jakie wywiera na sytuację prawną spółki dominującej nieważność decyzji KE podjętej wobec spółki zależnej.
Tak więc Komisja zażądała uchylenia wyroku sądu w sprawie brytyjskiej spółki Tomkins. Nie mogła bowiem darować europejskiemu wymiarowi sprawiedliwości, że – jak utrzymywała – swym działaniem wszedł w zakres jej kompetencji. Dowodziła przed Trybunałem, że sąd nie może, wyrokując, kierować się ustaleniami w innym procesie, a w konsekwencji – innym swoim wyrokiem w powiązanej sprawie.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.