Wykonawca nie powinien być obciążany karą umowną naliczaną za dni, w których nie mógł wykonywać robót przez złą pogodę – orzekł wczoraj Sąd Najwyższy.
Gmina Czempiń ogłosiła przetarg na budowę boiska szkolnego. Wygrała go warszawska firma Speed Sport. Zgodnie z umową boisko miało zostać oddane w listopadzie 2008 r., jednak nastąpiło to dopiero we wrześniu 2009 r. Powodem opóźnienia były złe warunki pogodowe, które uniemożliwiały położenie warstw poliuretanowych. Ponadto w trakcie robót po planowanym terminie oddania boiska zostało ono zniszczone przez wandali. Na termin ukończenia budowy wpłynęła również zwłoka z wydaniem terenu przez gminę.
Umowa przewidywała karę umowną za każdy dzień opóźnienia w budowie. W efekcie gmina naliczyła wysokość kary, która znacznie przewyższała wynagrodzenie dla wykonawcy. Nie zapłaciła więc firmie nawet złotówki, a zażądała jeszcze 85 tys. zł. Spółka uznała zaś, że może ponieść konsekwencje zwłoki w wysokości 10 proc. wynagrodzenia, więc powinna otrzymać 292 tys. zł. W rezultacie gmina wniosła pozew o zapłatę 85 tys. zł do sądu, spółka złożyła zaś powództwo wzajemne, żądając 90 proc. wynagrodzenia. Sąd Okręgowy oddalił powództwo gminy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.