Autopromocja

Internet: za krzywdzące autopodpowiedzi można dostać odszkodowanie

Komputer
KomputerShutterStock
24 września 2012

Każdy, kto korzysta z wyszukiwarek, wie, jak bardzo system autopodpowiedzi ułatwia życie. Wystarczy wpisać fragment wyrazu, by pojawiły się sugestie co do jego zakończenia; po wpisaniu całego słowa sugerowane są inne możliwości zakończenia frazy. Zasada działania jest prosta – system analizuje, co wcześniej wpisywali inni internauci. Im więcej ludzi wpisze dany ciąg słów, tym większa jest szansa, że to właśnie podpowie kolejnym użytkownikom wyszukiwarka.

Skrót artykułu

Algorytm

Czasem może to być krzywdzące. Przy nazwie firmy może pojawić się słowo „złodzieje”, przy nazwisku – pejoratywne określenie. Spotkało to np. żonę byłego niemieckiego prezydenta Bettinę Wulff. Google uzupełniał jej imię i nazwisko słowem „prostytutka”.

– Bez wątpienia niewłaściwa zbitka słów może prowadzić do naruszenia dóbr osobistych chociażby przez utratę renomy. Może też wiązać się z wymiernymi stratami, chociażby z powodu odejścia klientów – przyznaje Dariusz Czuchaj, radca prawny z kancelarii CMS Cameron McKenna.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.