Zarabiający na obrocie wierzytelnościami fundusz sekurytyzacyjny nie powinien być uprzywilejowany w stosunku do konsumenta. Wyciągi z ksiąg rachunkowych funduszu nie mogą mieć mocy dokumentów urzędowych.
To fundusz sekurytyzacyjny, a nie konsument, będzie musiał udowodnić przed sądem, że wierzytelność, której dochodzi, istnieje i się nie przedawniła. Taki jest skutek orzeczenia, jakie wczoraj wydał Trybunał Konstytucyjny. Sędziowie orzekli, że uprzywilejowanie ksiąg rachunkowych funduszu sekurytyzacyjnego oraz sporządzonych z nich wyciągów poprzez nadanie im mocy prawnej dokumentu urzędowego jest niezgodne z konstytucją. Podobne orzeczenie zapadło w marcu br., kiedy to TK pozbawił banki przywilejów procesowych i odebrał bankowym księgom rachunkowym moc dokumentów urzędowych.
Fundusze sekurytyzacyjne skupują od banków długi ich klientów. Są więc prywatnymi przedsiębiorstwami prowadzącymi działalność zarobkową w sferze obrotu wierzytelnościami. Dlatego też TK uznał, że w sporze sądowym fundusz nie powinien być dodatkowo uprzywilejowany w stosunku do konsumenta. Tymczasem przepis, który oceniali sędziowie Trybunału, nadaje księgom rachunkowym funduszu moc dokumentu urzędowego. To z kolei powoduje, że osoba, która twierdzi w sporze sądowym, że taki dokument jest nieprawdziwy lub niezgodny z prawdą, sama musi te okoliczności udowodnić.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.