Powstaje wiele systemów i nikt nie myśli o ich zintegrowaniu. Nowe dowody osobiste z czipem miały nam umożliwić korzystanie z urzędów bez konieczności ich odwiedzania i rozpocząć e-rewolucję w administracji. Ale nie tylko nie będzie ich tak jak planowano od 1 lipca, ale też niewiele dzięki nim załatwimy.
Wielkie zamieszanie
Minister spraw wewnętrznych i administracji Jerzy Miller przekonuje, że dzięki elektronicznemu dowodowi osobistemu zapomnimy o drukach RMUA, aby zarejestrować się w przychodni, bez wychodzenia z domu będziemy też mogli się zameldować czy zamówić akt urodzenia. Po otrzymaniu dowodu i wejściu na internetową stronę e-puap.gov.pl, czyli Elektronicznej Platformy Usług Administracji Publicznej, świat urzędów miał stanąć przed nami otworem.
Wszystko to miało najpierw funkcjonować od początku tego roku. Potem datę przesunięto na 1 lipca 2011 roku, a teraz sprawa oddala się co najmniej do 2012 roku. Przyznaje to MSWiA, a głównym powodem opóźnień jest nieprzygotowanie samego resortu i urzędów, które miały współpracować przy wprowadzaniu tego informatycznego planu w życie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.