Autopromocja

Kontrole dzielą arbitrów i Urząd Zamówień Publicznych

Renata Tubisz, prezes Krajowej Izby Odwoławczej
Renata Tubisz, prezes Krajowej Izby OdwoławczejDGP
24 września 2010

Przedsiębiorcy i urzędnicy nie wiedzą dzisiaj, jak udzielać zamówień publicznych w niekonkurencyjnych trybach, poprawiać omyłki w ofertach, czy ustalać terminy przetargowe.

Nie wynika to jednak z niedouczenia ani braku konsultacji z prawnikiem. Wszystko przez to, że od wielu miesięcy Urząd Zamówień Publicznych i Krajowa Izba Odwoławcza wydają rozbieżne rozstrzygnięcia w tych samych sprawach. Zdarza się nawet, że raz przyjętego stanowiska nie potrafią podtrzymać w kolejnych decyzjach arbitrzy.

Szkodliwa praktyka

Przykłady rozbieżnych zapatrywań obu instytucji można mnożyć. W 2009 r. prezes UZP skontrolował przetarg na budowę kompleksu Złoty Róg w Płocku. Ustalił, że zamawiający zamieścił ogłoszenie o przetargu 23 grudnia 2008 r. Termin składania wniosków upływał 31 grudnia. Wniosek zdążyła złożyć tylko jedna firma i to ona dostała kontrakt. UZP uznał, że wyznaczenie bardzo krótkiego terminu składania wniosków w okresie świątecznym uniemożliwiło innym wykonawcom ubieganie się o zamówienie. Inne zdanie w tej sprawie miała KIO, która przyznała rację zamawiającemu.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.