EWA RUTKOWSKA - Doświadczenie innych państw, w których funkcjonuje sprzedaż internetowa leków na receptę, pokazuje, że taki zakaz nie jest uzasadniony ani proporcjonalny. Problem można byłoby rozwiązać, wprowadzając właściwe przepisy
Ministerstwo Zdrowia chce uniemożliwić handel w internecie lekami na receptę. Prawo już zabrania takiej praktyki. W czym tkwi zatem problem?
Prawo pozwala aptekom i punktom aptecznym na sprzedaż wysyłkową leków bez recepty, ale już nie leków na receptę. Brak jest definicji sprzedaży wysyłkowej w prawie farmaceutycznym. Moim zdaniem główny problem to chęć walki z inną formą sprzedaży leków, zwaną potocznie sprzedażą pełnomocniczą, której organy nadzoru nie odróżniają od sprzedaży wysyłkowej. Taką formę zakupu umożliwiają pacjentom niektóre apteki z wykorzystaniem witryny internetowej. Jeśli ktoś kupuje w aptece lek w imieniu pacjenta, to nie jest to sprzedaż wysyłkowa, bo to nie apteka wysyła lek pacjentowi, ale wydaje go osobie, która zawiera w imieniu pacjenta umowę sprzedaży i odbiera lek.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.