Michał Kulesza - Nowe rozwiązania o karaniu urzędników, którzy naruszą prawo, nie sparaliżują urzędów. Ustawa przewiduje też sankcje za przewlekłość postępowania.
Za trzy miesiące zacznie obowiązywać ustawa o odpowiedzialności majątkowej funkcjonariuszy publicznych za rażące naruszenie prawa. Czy kary finansowe powstrzymają urzędników przed wydawaniem wadliwych i bezprawnych decyzji?
Ci, którzy patrzą na administrację, na to, jak ona działa, widzą bardzo dużo nieprawidłowości. Z mojej praktyki wynika, że decyzji złych, jawnie bezprawnych jest naprawdę sporo. Dlatego jest to bardzo ważna ustawa – przede wszystkim dla sfery etyki publicznej. Sprawia, że do administracji publicznej zawita poczucie odpowiedzialności osobistej. Dotychczas, jeśli na skutek rażąco bezprawnej decyzji urzędnika ktoś został pokrzywdzony, płacili za to podatnicy. Nie płacił ten człowiek, który szkodę spowodował i nie płacił jego zwierzchnik, który taką decyzję zaakceptował, tylko my. Ta ustawa mówi stop: za szkody zawinione, za rażącą bezprawność płaci ten, kto się jej dopuścił. Ale ustawa ogranicza jednocześnie odpowiedzialność urzędnika do jego rocznego uposażenia.