Senat nie zgłosił w czwartek poprawek do prawa prywatnego międzynarodowego. Senatorowie PiS chcieli doprecyzować w tej ustawie, że prawa uznające związki osób tej samej płci za małżeństwa nie obowiązują w Polsce.

Do głosowania nad poprawkami senatorów i senackich komisji: ustawodawczej oraz praw człowieka, praworządności i petycji nie doszło, gdyż Senat zdecydował wcześniej, że żadnych poprawek nie będzie.

PiS chciał wprowadzić do ustawy zmianę precyzującą, że przepisy prawa uznające związki osób tej samej płci za małżeństwa, nie wywierają skutków prawnych na terytorium Polski. Poprawkę w tej sprawie wniósł senator Piotr Łukasz J. Andrzejewski.

Podobnej treści poprawka PiS została odrzucona na początku lutego podczas głosowań nad projektem ustawy w Sejmie. Klub zapowiadał wówczas, że jeśli poprawka w tej sprawie zgłoszona w Senacie zostanie odrzucona, to zaskarży ustawę do Trybunału Konstytucyjnego. Zdaniem polityków PiS, niedoprecyzowanie może spowodować lawinę pozwów ze strony osób homoseksualnych chcących legalizacji swoich związków. Minister sprawiedliwości Krzysztof Kwiatkowski zapewniał wówczas, że ustawa nie legalizuje zawierania małżeństw przez osoby tej samej płci. Dodał, że w polskim prawie małżeństwo jest definiowane w konstytucji oraz w kodeksie rodzinnym i opiekuńczym.

Reklama

Prawo prywatne międzynarodowe to zbiór norm kolizyjnych

Prawo prywatne międzynarodowe to zbiór norm kolizyjnych, które rozstrzygają, jaki system prawny - np. polski czy obcy - należy zastosować w przypadku transgranicznego obrotu prawnego, np. gdy Polak żeni się z cudzoziemką, albo gdy kupujemy coś przez internet, a sprzedawca jest za granicą. Nad nową ustawą - poprzednie prawo obowiązuje od ponad 40 lat - Sejm pracuje od listopada 2008 r.

Reklama

W ustawie w odniesieniu do osób fizycznych zostało użyte pojęcie prawa ojczystego. Jest nim prawo państwa, którego dana osoba jest obywatelem. Przepisy ustawy rozstrzygają sytuacje wielorakiego obywatelstwa. Gdy jednym z wchodzących w grę obywatelstw jest obywatelstwo polskie, osoba podlega prawu polskiemu. W przypadku cudzoziemców mających obywatelstwo dwóch lub więcej państw zastosowanie znajdzie prawo tego państwa, z którym dana osoba jest najściślej związana.

Ustawa odsyła do prawa europejskiego i umów międzynarodowych

Ustawa odsyła do prawa europejskiego i umów międzynarodowych; np. w odpowiednich przypadkach o wyborze prawa będzie decydowało unijne rozporządzenie ws. prawa właściwego dla zobowiązań umownych (przez prawników zwane Rzym I) albo rozporządzenie dot. prawa właściwego dla zobowiązań pozaumownych (tzw. Rzym II).

W porównaniu z ustawą z 1965 r. nowością są regulacje dotyczące ubezwłasnowolnienia, dóbr osobistych osób fizycznych i prawnych, pełnomocnictwa, prawa własności intelektualnej i stosunków z udziałem konsumentów.

Dość daleko idące różnice (w porównaniu z poprzednią ustawą) prawo zakłada, jeśli chodzi o przepisy dotyczące małżeństwa. Dopuszczono m.in. możliwość dokonania przez małżonków wyboru prawa dla swych stosunków majątkowych oraz dla zawartej przez nich majątkowej umowy małżeńskiej. Nowością w przepisach o adopcji jest unormowanie właściwości prawa w sytuacji, gdy dokonują jej małżonkowie, którzy nie mają obywatelstwa tego samego państwa. Natomiast przepis dotyczący alimentów zawiera odesłanie do postanowień konwencji haskiej o prawie właściwym dla zobowiązań alimentacyjnych z 1973 r.

Resort sprawiedliwości, który jest autorem projektu nowego prawa, argumentuje, że rozwiązania z lat 60. XX w., które nadal obowiązują, nie przystają do obecnego ustroju politycznego i społeczno-gospodarczego Polski. Nie odpowiadają takim zjawiskom jak wzmożenie międzynarodowego ruchu osobowego, poszerzanie się przepływu kapitału, towarów i usług, ani integracji europejskiej, której towarzyszą prace nad harmonizacją prawa - napisano w uzasadnieniu projektu.

Ustawa trafi teraz do podpisu prezydenta.