statystyki

Lichwiarze kontra prokuratura: Uważajmy na oszustów

autor: Adam Sroga22.10.2014, 08:00; Aktualizacja: 22.10.2014, 08:56

W sierpniu Sąd Rejonowy w Bydgoszczy oddalił pozew o zapłatę ogromnych odsetek przeciwko poręczycielowi mikropożyczki. Sprawa obiegła media: emeryt z Warlubia poręczył znajomej spłatę 700 zł pożyczki, którą kobieta zaciągnęła na lichwiarskich warunkach. I choć spłaciła całą kwotę, zrobiła to z opóźnieniem. Procenty zaczęły galopować: komornik ściągnął już z obojga około 40 tys. zł, ale dług rósł nadal. Dopóki lichwy nie zatrzymała prokuratura.

Ta historia skłania do zachowania szczególnej ostrożności przy zawieraniu umów pożyczkowych. Konsumenci z różnych względów decydują się na pożyczkę od firm pozabankowych, przedkładając ich ofertę ponad ofertę banków. O wyborze może zdecydować już reklama takiej firmy, która w praktyce okazuje się nierzetelna i wprowadzająca w błąd.


Pozostało 77% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
7,90 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (1)

  • Witalis(2014-10-22 13:15) Zgłoś naruszenie 00

    Zastosowanie ma art. 388 k.c. zakazujący wyzysku. Można też rozważać nieważność umowy z lichwiarzem, gdy ofiarą jest osoba nieporadna.
    Problemem jest jakość sądownictwa. Obecnie można dostrzec brak elementarnego zapoznawania się sędziów z treścią pozwów, gdy wydają nakazy zapłaty. Za to jak poprawiają się statystyki.
    Lichwiarze instytucjonalni (Fundusze... Sekurytyzacyjne... Niestandaryzowane... itd itp) ostatnio wysyłają pozwy o to samo świadczenie do różnych sądów, a sędziny i sędziowie, nie badając nawet niewłaściwości miejscowej sądu, wydają nakazy zapłaty, co przekłada się na kilkukrotne zasądzenia tych samych świadczeń.
    Chyba nie muszę dodawać, że w treści uzasadnienia i w zestawieniu dowodów nie ma żadnego powołania podstaw roszczenia, a jest jedynie "wyciąg z ksiąg rachunkowych", czyli dowód preparowany samodzielnie.
    Może nie ma tu mowy o lichwie w wysokości, jaką opisuje artykuł DGP, ale masowość zjawiska wykorzystującego marność polskiego sądownictwa jest ogromna.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane