Autopromocja

Sędziowie przepytywani z planów prokreacyjnych

16 października 2014

Ministerstwo Sprawiedliwości poprosiło prezesów sądów o prognozy dotyczące liczby wypłacanych zasiłków macierzyńskich i rodzicielskich. Ci zapytali więc podwładnych, czy mają zamiar powiększać rodzinę.

Czy zamierza pan/pani w ciągu najbliższych sześciu lat skorzystać z urlopu macierzyńskiego lub rodzicielskiego? Na takie pytanie wczoraj, do godz. 15, musieli odpowiedzieć sędziowie. Zażądali tego od nich przełożeni – prezesi placówek. Odpowiedzi okazały się równie oryginalne co pytanie: „Planuję, ale jeszcze nie wiem, co na to mąż”

Sędziowie są oburzeni. Uważają, że naruszono ich prywatność.

– uważa Maciej Strączyński, prezes Stowarzyszenia Sędziów Polskich „Iustitia”. Ironizuje, że być może doczekamy czasów, kiedy sędziowie będą pytani, czy nie planują złamać nogi lub dostać nowotworu mózgu.

Plan sześcioletni

Do części sędziów pismo od prezesów sądów trafiło wczoraj. Wynikało z niego, że do godziny 15 muszą zadeklarować, czy w latach 2014–2020 zamierzają pójść na urlop macierzyński, dodatkowy urlop macierzyński, urlop rodzicielski, urlop na warunkach urlopu macierzyńskiego lub dodatkowy urlop na warunkach urlopu macierzyńskiego.

– mówi Łukasz Piebiak, sędzia Sądu Rejonowego dla m.st. Warszawy.

Dlatego też część sędziów zareagowała na żądanie z przymrużeniem oka. Wśród odpowiedzi znalazły się m.in. takie: „planuję, ale nie wiem, co na to mąż” czy „planuję, ale muszę to jeszcze skonsultować”.

Dane delikatne

Problem jednak jest poważny. I zauważają go nie tylko sami zainteresowani.

– zauważa Sławomir Paruch, radca prawny i partner w Kancelarii Raczkowski i Wspólnicy, ekspert prawa pracy.

Jego zdaniem takie informacje w ogóle nie powinny być od sędziów zbierane.

– zauważa.

Na ten aspekt zwraca uwagę również prezes Strączyński. – – ironizuje.

Część prezesów zdecydowała więc, że nie odpowie na żądanie resortu sprawiedliwości.

– tłumaczy Dorota Cyba-Prill, prezes Sądu Rejonowego w Inowrocławiu.

Winne exposé

Skąd to całe zamieszanie? Resort sprawiedliwości pytany o powód przesłania pisma do prezesów sądów wskazuje na korespondencję, jaką skierowało do niego Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej. Czytamy tam: „W związku z prowadzonymi pracami analitycznymi, związanymi z zaproponowanymi w exposé Pani Premier Ewy Kopacz rozwiązaniami w zakresie świadczeń rodzinnych, zwracam się z uprzejmą prośbą o przekazanie danych dotyczących prognozy liczby wypłacanych miesięcznych uposażeń dla sędziów (...) związanych z udzielaniem urlopu macierzyńskiego, dodatkowego urlopu macierzyńskiego, urlopu rodzicielskiego, urlopu na warunkach urlopu macierzyńskiego, dodatkowego na warunkach urlopu macierzyńskiego w latach 2014–2020 (...)”.

– przyznaje Wojciech Hajduk, wiceminister sprawiedliwości.

Zaznacza jednak, że z pisma tego wcale nie wynika, iż prezesi powinni wypytywać podległych im sędziów o ich plany rodzicielskie.

– tłumaczy Wojciech Hajduk.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.