Autopromocja

Lech Morawski - prawnik o duszy filozofa

Lech Morawski
Lech Morawski Media
21 marca 2014

Prof. Lech Morawski zostanie sędzią Trybunału Stanu. Choć tego wybitnego prawnika wielu widziałoby raczej w innym trybunale. Konstytucyjnym.

Formalnego wyboru posłowie dokonają dopiero na dzisiejszym posiedzeniu Sejmu, jednak trudno się spodziewać, aby ta kandydatura nie znalazła uznania w oczach parlamentarzystów. Lech Morawski zajmie w tej instytucji miejsce niedawno zmarłego senatora Zbigniewa Romaszewskiego, który był członkiem zgłoszonym przez Prawo i Sprawiedliwość. Inne ugrupowania nie zgłaszały w tej sytuacji kontrkandydatów.

Mariusz Błaszczak, przewodniczący klubu PiS, tłumaczy, że o zgłoszeniu kandydatury prof. Morawskiego zadecydowały nie tylko względy merytoryczne, ale także wzorowy życiorys i postawa. – mówi Błaszczak.

- – przypomina poseł.

Jest jednym z najwybitniejszych teoretyków prawa. Obecnie kieruje Katedrą Teorii Państwa i Prawa Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu, swojej Alma Mater, ale odbył też wiele studiów zagranicznych. Był stypendystą Fundacji Humboldta oraz uniwersytetów: w Kilonii i Bochum w Niemczech, Sydney w Australii, Glasgow i Hull w Wielkiej Brytanii, Leuven w Belgii i Lund w Szwecji. Jest autorem ponad 70 publikacji naukowych, także podręczników, takich jak „Wstęp do prawoznawstwa” czy „Zasady wykładni prawa”, czy też ekspertyz dla Biura Analiz Sejmowych. Wychował kilkunastu doktorów i był promotorem setek praw magisterskich.

Obecnie zajmuje się problematyką państwa prawa czy aktywizmu sędziowskiego, choć aż do początku lat 90. parał się wyłącznie filozofią analityczną. – wyjaśnia prof. Morawski.

W środowisku naukowym uchodzi za erudytę. – mówi prof. Krystyna Pawłowicz, która współpracuje z nim w redakcji kwartalnika „Prawo i Więź”, którego prof. Morawski jest redaktorem naczelnym.

– J – dodaje prawniczka.

Wykłada w sposób niezwykle barwny i emocjonalny, ale w tekstach naukowych jest uporządkowany, co w jego przypadku absolutnie nie oznacza, że nudny.

W latach 70. zdał egzamin sędziowski, jest też wpisany na listę radców prawnych oraz pełni funkcję arbitra Sądu Polubownego przy Komisji Nadzoru Finansowego. Funkcja sędziego Trybunału Stanu jest uhonorowaniem jego dokonań, choć zdaniem prof. Pawłowicz, niewystarczającym. –– stwierdza posłanka, która wcale nie jest w tych sądach odosobniona.

Sam prof. Morawski uważa, że choć TS prawie nigdy nie obraduje, jest bardzo potrzebną instytucją. – – mówi prof. Morawski. – U

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.