Autopromocja

Kasprzycka: Dwa sądy za Biedronkę

Barbara Kasprzycka, kierownik działu prawo
Barbara Kasprzycka, kierownik działu prawoDGP / Archiwum
28 marca 2013

Dawno już powinniśmy wytrzeźwieć z zachwytu nad demokracją. Ja rozumiem, że niczego lepszego nie wymyślono, ale to nie znaczy jeszcze, że każda decyzja podjęta przez 460 posłów i 100 senatorów będzie lepsza od tej podjętej jednoosobowo.

Ani inteligencja, ani rozwaga, ani tym bardziej przyzwoitość nie przyrastają niestety w wyniku mnożenia. Żeby nie sięgać daleko – wczoraj opisaliśmy historię pewnego przepisu, co do którego większość sejmowa się zgodziła, nie rozpoznając prawdopodobnie siły jego rażenia (chodzi o obowiązek podawania PESEL-u pozwanego na początku każdej sprawy cywilnej).

Uważam więc, że inny wyrok Trybunału Konstytucyjnego – wyrok, który przekazałby posłom decydowanie o być albo nie być konkretnego sądu – byłby przesadnym wyznaniem wiary w demokrację. Stałby się też powodem niesmacznych widowisk, handlowania poparciem i stanowiskami („Ja też chcę sądu w moim powiecie!”, „I ja!”, „A ja oddam dwa sądy za jedną Biedronkę!”).

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.