Sędzia nie może czuć się dyskryminowany w pracy, jeśli pracodawca nie wyznaczył mu pomocnika. Jego zarzuty byłyby uzasadnione, gdyby na równorzędnym stanowisku inny pracownik miał taką pomoc.
W wydziale pracy i ubezpieczeń społecznych została utworzona sekcja do spraw I i II instancyjnych. Jej kierownikiem został sędzia. Wraz z nim w sprawach orzekał inny pracownik. Tylko szef otrzymał asystenta. Został mu on przydzielony, bo oprócz orzekania kierownik pełnił również obowiązki funkcyjne.
Pracownik zwrócił się do prezesa sądu o przyznanie mu asystenta. Zażądał zapewnienia mu takiego samego dostępu do komputera stacjonarnego, komentarzy do kodeksów, jak pozostałym sędziom. Prezes wyposażył go w komputer i wskazał, że komentarze są do użytku sekcji lub wydziału, a nie konkretnego pracownika. Ze względów zdrowotnych zainteresowany przez dłuższy czas przebywał na zwolnieniu lekarskim. Po powrocie okazało się, że liczba wyznaczanych dla niego spraw była zdecydowanie większa od tej, jaką obsługiwał kierownik.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.