Autopromocja

Brak asystenta to nie dyskryminacja sędziego

12 września 2012

Sędzia nie może czuć się dyskryminowany w pracy, jeśli pracodawca nie wyznaczył mu pomocnika. Jego zarzuty byłyby uzasadnione, gdyby na równorzędnym stanowisku inny pracownik miał taką pomoc.

W wydziale pracy i ubezpieczeń społecznych została utworzona sekcja do spraw I i II instancyjnych. Jej kierownikiem został sędzia. Wraz z nim w sprawach orzekał inny pracownik. Tylko szef otrzymał asystenta. Został mu on przydzielony, bo oprócz orzekania kierownik pełnił również obowiązki funkcyjne.

Pracownik zwrócił się do prezesa sądu o przyznanie mu asystenta. Zażądał zapewnienia mu takiego samego dostępu do komputera stacjonarnego, komentarzy do kodeksów, jak pozostałym sędziom. Prezes wyposażył go w komputer i wskazał, że komentarze są do użytku sekcji lub wydziału, a nie konkretnego pracownika. Ze względów zdrowotnych zainteresowany przez dłuższy czas przebywał na zwolnieniu lekarskim. Po powrocie okazało się, że liczba wyznaczanych dla niego spraw była zdecydowanie większa od tej, jaką obsługiwał kierownik.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png