Po ostatnich wpadkach na inwestycjach w autostrady i stadiony politycy kombinują, jak poprawić prawo o zamówieniach publicznych. Padają coraz bardziej księżycowe pomysły. Nie tędy droga!
To już jest jakaś plaga. W 2009 roku austriacka firma Alpine Bau zerwała kontrakt na budowę śląskiego odcinka A1, przed rokiem z inwestycji we fragment tej trasy z Łodzi do Pyrzowic zrezygnowało konsorcjum Budimeksu, a przed kilkoma miesiącami z A4 zeszło konsorcjum NDI i SB Granit. Teraz swój kamyk do ogródka wrzucili Chińczycy. W efekcie sparaliżowano budowę najważniejszych tras na Euro 2012 i grozi nam totalna kompromitacja. Przerwane inwestycje czy fuszerki to nie tylko problem na drogach.
W ostatnich dniach głośno było o Stadionie Narodowym – okazało się, że 15 ciągów schodów wymaga generalnej naprawy. Wcześniej Wrocław za opóźnienia wyrzucił z budowy stadionu Mostostal.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.