Uporządkować prawo prasowe jest u nas trudniej niż rynki finansowe. Prawo prasowe nie ma ani swojego Balcerowicza, ani dotacji unijnych
Czy można skazać dziennikarza na roboty publiczne i grzywnę za nieopublikowanie sprostowania? Jutro na pytanie to powinien odpowiedzieć Trybunał Konstytucyjny.
Patrzy na nas pół Europy, trzy skargi redaktorów naczelnych w tej sprawie – jedna z Warszawy, dwie z Pułtuska, czekają już na rozstrzygnięcie trybunału w Strasburgu, i last but not least, chodzi w końcu o ocenę przepisów, które swój represyjny rodowód czerpią z mroków stanu wojennego. Ale tak naprawdę nie chodzi nawet o surowość represji. W przepisach prawa prasowego z 1984 r. jest coś znacznie gorszego. Wprowadzają one kary dla dziennikarzy za czyny, które w ustawie nie zostały precyzyjnie określone. Dla odpowiedzialności karnej nie ma cięższego grzechu. Jesteśmy bodaj jedynym krajem w Unii Europejskiej, który w ustawie prasowej pomieszał sprostowanie z odpowiedzią na publikację. I to pomieszał tak przebiegle, że konia z rzędem temu, kto potrafi je bezbłędnie odróżnić w potoku nadsyłanych do redakcji pretensji, opinii i twierdzeń. To na redaktorze naczelnym ciąży obowiązek oceny, czy nadesłane pismo jest sprostowaniem, czy odpowiedzią na publikację. Sprostowanie, jak sama nazwa wskazuje, powinno dotyczyć faktów, odpowiedź zaś może powoływać się i na fakty, i na opinie, i może być polemiką i komentarzem. Takie ujęcie sprostowania w naszym prawie prasowym stwarza idealne warunki do łatwego, banalnie prostego zakwestionowania każdego wyboru dokonanego przez redakcję. Tak elastyczny system, zwłaszcza gdy w grę wchodzą i sankcje karne, i prywatne akty oskarżenia, nie może funkcjonować dobrze. Krótka historia dzisiejszych sprostowań zna już i dziewiętnastostronicowe sprostowania i sprostowania-polemiki i sprostowania w postaci zestawów informacji własnych. Ostatnio zaczęły się pojawiać sprostowania przypominające charakterem kryptoreklamę.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.