Prezydent dziś zdecyduje, czy wybierze doświadczonego sędziego z Krakowa, czy obecnego szefa Prokuratury Krajowej. DGP ustalił, że na dzień przed ostateczną decyzją Seremet rozmawiał z Lechem Kaczyńskim. Takiej rozmowy prezydent nie przeprowadził wczoraj z kontrkandydatem sędziego – Edwardem Zalewskim.

Lech Kaczyński co prawda rozmawiał z nim tydzień temu. O czym? Ani Kancelaria Prezydenta, ani sam Zalewski nie chcą tego zdradzać. Jak twierdzą nasi informatorzy, na pewno nie rozmawiali o najważniejszej sprawie z punktu widzenia Kaczyńskiego. O tym, kto będzie zastępcą prokuratora generalnego. Bowiem to prezydent powołuje zastępców wskazanych przez nowego szefa prokuratury.

Od stycznia obaj kandydaci walczyli o nominację. Zalewski uchodził za faworyta, mimo że przez PiS był kojarzony z PO. Jednak przeciwko niemu była Rada Prokuratorów, która udzieliła swojego poparcia sędziemu Seremetowi.

Argumentem przeciwko Zalewskiemu była m.in. jego decyzja o dymisjach w krakowskiej prokuraturze za sprawę przedstawienia zarzutów dziennikarzom TVN 24 i Radia ZET. Oskarżycielom nie podobało się też to, że Zalewski chce oceniać ich pracę. Ostatecznym ciosem dla obecnego prokuratora krajowego była opinia prokuratorskiego stowarzyszenia Ad Vocem, w którym działają m.in. byli współpracownicy Zbigniewa Ziobry. Prokuratorzy wskazali na Seremeta, bowiem był on m.in. przeciwny systemowi ocen pracy prokuratorów.