statystyki

500 plus wyręczy alimenciarzy. Potwierdzają to pierwsze wyroki sądów

autor: Anna Krzyżanowska21.04.2016, 07:31; Aktualizacja: 21.04.2016, 08:20
pieniądze dziecko

W kancelariach specjalizujących się w prawie rodzinnym już zresztą widać ruch w tę stronę.źródło: ShutterStock

Zanim na programie skorzystają dzieci, może on wesprzeć rodziców, którzy je zostawili. Jest pierwszy wyrok, w którym rządowe pieniądze stały się jednym z powodów, by odmówić matce wyższego świadczenia.

Reklama


Reklama


– Właśnie dostałam uzasadnienie wyroku, w którym sąd jasno napisał, że nie zasądził żądanej kwoty, bo matka może złożyć wniosek o przyznanie świadczenia w ramach programu 500 plus – informuje adwokat Anna Mazur z Rzeszowa.

Tymczasem, jak mówi, świadczenie wychowawcze nie miało zastępować obowiązku alimentacyjnego rodziców.

– W świetle tego orzeczenia można jednak dojść do przekonania, że program będzie ich wyręczał. Będzie zwłaszcza pozwalać ojcom na uzasadnienie ich stanowiska w kwestii obniżenia alimentów – zaznacza prawniczka.

W kancelariach specjalizujących się w prawie rodzinnym już zresztą widać ruch w tę stronę.

– Klienci rzeczywiście przychodzą i pytają, czy mogą wystąpić o obniżenie alimentów ze względu na uruchomienie programu 500 plus – przyznaje adwokat Filip Pełny.

Według niego taka obniżka jest jak najbardziej możliwa. W tych wnioskach nie jest on odosobniony.

– Nie widzę podstaw do nieuwzględniania świadczeń uzyskiwanych w ramach programu przy ustalaniu wymiaru obowiązku alimentacyjnego rodziców. Zgodnie z art. 4 ust. 1 ustawy o pomocy państwa w wychowywaniu dzieci celem świadczenia wychowawczego jest „częściowe pokrycie wydatków związanych z wychowywaniem dziecka, w tym z opieką nad nim i zaspokojeniem jego potrzeb życiowych” – wskazuje adwokat Krzysztof Świeczkowski.

– Oznacza to po prostu, że państwo przejęło na siebie część kosztów utrzymania dzieci – dodaje, przyznając, że użył już tego argumentu w toczącej się sprawie o obniżenie alimentów.

Program wsparcia rodzin w liczbach

Program wsparcia rodzin w liczbach

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Tyle że takie rozumowanie będzie prowadzić do pogorszenia sytuacji dzieci z rozbitych rodzin. Na to zwraca uwagę sędzia Katarzyna Wieraszko ze Stowarzyszenia Sędziów Rodzinnych w Polsce.

– Jako sędzia rodzinny bardzo bym nie chciała, by moi koledzy obniżali dotychczasowe zobowiązania alimentacyjne albo ustalali je niższe niż do tej pory, dlatego że pojawił się program 500 plus – mówi Wieraszko.

Podreśla, że 500 zł – niezależnie od wysokości zasądzonych alimentów – powinno polepszać sytuację dziecka. Tym bardziej że, zgodnie z zamiarem ustawodawcy, nie ma być wliczane do dochodu rodziców. – Aby uniknąć wątpliwości, Ministerstwo Sprawiedliwości przedstawi resortowi pracy, które jest gospodarzem programu 500 plus, propozycję uściślenia przepisów – deklaruje Sebastian Kaleta, rzecznik resortu sprawiedliwości.

Jeżeli bowiem, przy uwzględnieniu rządowego wsparcia, dzieci z rozbitych rodzin będą wychodzić na zero, to de facto na programie skorzystają nie one, lecz ich rodzice – ci, którzy zobowiązani są do płacenia alimentów. Będą je musieli płacić w niższej wysokości. Co nie przeszkodzi im wcale starać się o 500 zł na dziecko pochodzące z nowego związku. 

Prawnicy mówią wprost: klientów pytających o możliwość obniżenia alimentów w związku z wejściem nowego programu nie brakuje. Szanse na uzyskanie pozytywnego rozstrzygnięcia w tej mierze, w ich ocenie, daje redakcja ustawy o pomocy państwa w wychowywaniu dzieci (Dz.U. z 2016 r. poz. 195 ). Zgodnie z jej art. 4 celem świadczenia wychowawczego jest częściowe pokrycie wydatków związanych z wychowywaniem dziecka, w tym z opieką nad nim i zaspokojeniem jego potrzeb życiowych.

W ocenie adwokata Krzysztofa Świeczkowskiego oznacza to, że państwo przejęło na siebie część kosztów utrzymania dzieci. – Nie ma tu mowy o realizacji potrzeb wygórowanych czy zbytkownych, a więc należy uznać, że chodzi o potrzeby podstawowe. Czyli te same, których realizacja ma być zapewniona przez świadczenia alimentacyjne rodziców. Doszło zatem do sytuacji, w której oprócz rodziców pojawił się trzeci podmiot alimentujący dziecko – uważa prawnik.

– W takiej sytuacji nie ma żadnych powodów, by obowiązek alimentacyjny rodziców nie uległ proporcjonalnemu zmniejszeniu, skoro część potrzeb dziecka jest realizowana przez świadczenie z programu Rodzina 500+ – dodaje mecenas Świeczkowski.

Jego zdaniem w innym wypadku osoba uprawniona do alimentów uzyskiwałaby zarówno świadczenie alimentacyjne, jak i to z programu 500+. A to wiodłoby do sytuacji, w których potrzeby dziecka są zaspokajane ponad przewidziany prawem poziom, a więc ponad „usprawiedliwione potrzeby uprawnionego”, o których mowa w art. 135 par. 1 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego (k.r.o.).

– Przepisy k.r.o. mówią, że rodzice są zobowiązani do alimentacji dziecka w sytuacji, gdy jego majątek nie wystarcza na pokrycie kosztów jego utrzymania. Te 500+ stanowi natomiast quasi – majątek dziecka. Skoro tak, to należy tę kwotę uwzględnić przy ustalaniu kosztów utrzymania dziecka – wtóruje adwokat Filip Pełny.

W ocenie adwokat dr Magdaleny Matusiak-Frącczak do tematu można podejść także zupełnie inaczej. – Po pierwsze, zakres świadczeń alimentacyjnych zależy od usprawiedliwionych potrzeb uprawnionego oraz od zarobkowych i majątkowych możliwości zobowiązanego (art. 135 par. 1 k.r.o), a obowiązek utrzymania dzieci spoczywa głównie na rodzicach (art. 133 par. 1 k.r.o.). Przepis w żaden sposób nie uzależnia wysokości alimentów od pomocy otrzymywanej przez rodzinę ze strony państwa – wskazuje.

Po drugie, powyżej wskazane interpretowanie art. 4 ust. 1 ustawy o pomocy państwa w wychowywaniu dzieci – jej zdaniem – wydaje się sprzeczne z celem ustawy. Podstawowym zadaniem tego aktu jest wsparcie dla rodzin z dwójką lub większą liczbą dzieci.

– Celem ustawy było zapewnienie rodzinom wielodzietnym i ubogim swoistego wyrównania szans, poprawa bytu dzieci z takich rodzin poprzez zapewnienie im wyższych środków, będących do dyspozycji rodziców na usprawiedliwione wydatki na dziecko. Wówczas przyznanie świadczenia przy jednoczesnym np. obniżeniu alimentów, zaprzecza celowi ustawy – podnosi mecenas Matusiak-Frącczak.

To więc, czy program 500+ odbije się na sprawach o alimenty, zależy od tego, jak będziemy traktować wypłacane na jego podstawie świadczenie wychowawcze: czy ma ono odciążyć rodziców z już istniejących wydatków, czy też ma pozwolić rodzicom na zaspokojenie tych potrzeb dzieci, które do tej pory były niezaspokojone z powodu braku pieniędzy.

– Krąg adresatów świadczenia (rodziny wielodzietne i ubogie) pozwala domniemywać, że ustawodawcy chodziło raczej o tę drugą możliwość, a w takim przypadku świadczenie nie powinno mieć wpływu na wysokość zasądzanych alimentów – uważa mecenas Matusiak-Frącczak.

Ekspertka zastrzega jednak, że nie wiadomo, w jakim kierunku pójdzie praktyka orzecznicza. Nie wiedzą tego także sędziowie rodzinni.

– Część sędziów uważa, że 500 zł zwiększa dochody osiągane przez osobę, pod opieką której pozostaje dziecko. Powinno zatem wpływać na wysokość zasądzanych alimentów. Ale niektórzy będą mogli też uważać, że 500+ w pewnym zakresie zaspokaja część usprawiedliwionych potrzeb małoletniego dziecka – wskazuje sędzia Katarzyna Wieraszko ze Stowarzyszenia Sędziów Rodzinnych w Polsce.

Nie ukrywa jednak, że taka argumentacja do niej do końca nie przemawia.

Również poproszone o komentarz Ministerstwo Sprawiedliwości mówi wprost: program 500+ nie powinien wpływać na wysokość alimentów.

– Przyjęcie założenia, że świadczenie z programu „Rodzina 500 plus” uwzględnia się w badaniu sytuacji majątkowej i potrzeb uprawnionego, mogłoby prowadzić do uznania, że stanowi ono równocześnie podstawę do obniżenia wysokości świadczeń alimentacyjnych. Założenie takie jest niedopuszczalne, albowiem w tym przypadku, z punktu widzenia sytuacji rodzica wychowującego dziecko, jego sytuacja pozostałaby niezmieniona – stwierdza Sebastian Kaleta, rzecznik prasowy ministra sprawiedliwości.

– Resort od momentu wejścia w życie ustawy o pomocy państwa w wychowywaniu dzieci poprosił sądy o monitorowanie wpływu spraw dotyczących obniżki alimentów. Pierwsze dane mamy otrzymać już w maju – dodaje. 

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

Reklama

  • Agnieszka Swaczyna(2016-04-21 07:59) Odpowiedz 9622

    Trzeba było myśleć przy redagowaniu ustawy. To nie jest błąd sędziów, a ustawodawcy.

    Pokaż odpowiedzi (5)
  • vim(2016-04-21 10:00) Odpowiedz 5928

    Pytanie ? co jeszcze zepsują [ fachowcy ] z pisu

    Pokaż odpowiedzi (2)
  • noooooooooooo(2016-04-21 11:05) Odpowiedz 5719

    To są pieniądze dla dzieci a nie dla obniżania alimentów .PiS do roboty. Trzeba poprawić los matek samotnie wychowujących dzieci .Wychowywanie dzieci , to oprócz pieniędzy to także poświęcony im czas, wysiłek od rana do nocy, to ciągłe czuwanie nad ich bezpieczeństwem , To ciągła harówka , niekończąca się praca a i też często nie przespane noce.Dobro dziecka ponad wszystko.Tylko ojciec , który porzuca swoje dzieci i nie interesuje się ich losem , egoista i samolub tego nie rozumie.PiS do roboty i daj szansę lepszego startu samotnym matkom , które same bez pomocy ,,ojców,, wychowują swoje dzieci. A tak w ogóle , to w końcu weżcie się za alimenciarzy , którzy nie płacą alimentów w kwotach zasadzonych przez sądy.Dzieci to nasza przyszłość i czas to w końcu zrozumieć.

    Pokaż odpowiedzi (5)
  • zdzich(2016-04-21 08:44) Odpowiedz 5653

    Trudno jest mi się pogodzić z sytuacją, w której ktoś z socjalu "wyciąga" prawie 5000 netto na rękę, oficjalnie pozostaje bez dochodu, bo przecież socjal do dochodu się nie wlicza i jeszcze burzy się kiedy ojciec zarabiający minimalne wynagrodzenie żąda niewielkiej obniżki alimentów

    Pokaż odpowiedzi (7)
  • P.S.(2016-04-21 09:40) Odpowiedz 4910

    Jak ktoś wskazał, należało zredagować ustawę w sposób poprawny, nie na kolanie

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • Anna(2016-04-21 11:33) Odpowiedz 494

    To 500+ powinno zależeć od alimentów a nie alimenty od 500+ . Podstawową jednostką zobowiązaną do utrzymania dziecka są jego rodzice a dopiero w dalszej kolejności zasiłki!

  • nk(2016-04-21 12:06) Odpowiedz 4010

    Wystarczy myślący sędzia.Świadczenie 500+ wprowadzono w celu poprawy bytu rodziców wychowujących dzieci a nie odciążenia zobowiązanych do płacenia alimentów.

    Pokaż odpowiedzi (2)
  • X(2016-04-21 08:07) Odpowiedz 3971

    TO OCZYWISTE, że świadczenie 500+ musi być brane pod uwagę przy wysokości alimentów! W normalnie funkcjonującej rodzinie to świadczenie ma pomóc rodzicom w utrzymaniu dziecka, czyli odciążyć domowy budżet! Jeżeli dziecko utrzymywane jest ze świadczenia 500+ oraz dodatkowo z 2 x po 250 zł od każdego z rodziców, to jeżeli zachodzi przesłanka do alimentów, a matka otrzymuje świadczenie 500+ kwotą "brakującą" jest 250 zł. Jeżeli dotychczas potrzeby dziecka ustalono na 600 zł - to wypłata kwoty 500 zł powoduje konieczność alimentacji kwotą 100 zł. Ta konsekwencja 500+ była oczywista od pierwszych dni kiedy zaczęto mówić o tym programie.

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • Irsza(2016-04-21 12:17) Odpowiedz 397

    Brak słów. Najlepiej żeby opiekujący się dzieckiem rodzic załatwiał wszystkie ********* formalności związane z opieką nad dzieckiem, alimentami i cudownym 500+, a rodzic który dzieckiem nie opiekuje się na co dzień miał kasę na zaspokajanie własnych potrzeb, dużo wolnego czasu i na dodatek mógł się wymigać od płacenia alimentów. Brawa dla ustawodawców!!!

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • A co jeśli......(2016-04-21 12:33) Odpowiedz 359

    A co, jak ktoś nie chce pieniędzy od państwa , chce tylko alimenty od ojca , bo ojciec ma duże możliwości zarobkowe, żyje, mieszka sobie wygodnie, bawi się, ciągle jeżdzi sobie na różne wczasy pod palmy, Dzieci wcale go nie obchodzą. Od czasu porzucenia ich , od lat nie chce ich widzieć, ani nawet słyszeć, Jedno , co chce to płacić , jak najmniej albo wcale .Wszyscy wokół znają jego świetną sytuację, którą sam zresztą się bezczelnie chwali, a przed sądem udaje biedaka.Nie chcę , żeby państwo pomagało takim wstrętnym draniom bez skrupułów.

    Pokaż odpowiedzi (2)
  • Dzielny Tata(2016-04-21 12:43) Odpowiedz 3427

    Ci pogardzani przez ogłupione społeczeństwo alimenciarze często ciężką pracą w całości utrzymują dzieci a przy okazji uprzywilejowaną prawnie kobietę która wyrzuciła go z domu Alimenty czasem to cały zarobek alimenciarza a sam musi żyć w nędzy. Wydaje się że 500 zł na dziecko powinni dostawać alimenciarze którzy utrzymują dzieci a nie alimenciary które żyją z cwaniactwa i umiejętnego wykorzystywania patologicznego prawa rodzinnego.

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • Franciszek Zbyszek(2016-04-21 09:04) Odpowiedz 3342

    Skoro jest 500+, przeznaczone na potrzeby dziecka, które ma być utrzymywane przez oboje rodziców to powinno się alimenty obniżyć o 250 zł. Matka nie powinna być jedyną uprawnioną do zmniejszenia kosztów utrzymania dziecka.

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • nina(2016-04-21 10:45) Odpowiedz 3317

    Jestem załamana, mój były mąż właśnie pomniejszył sobie sam kwotę alimentów o wartość 500 zł. Musze opłacić dziecku zajęcia dodatkowe, lekarza itp. Pracuję na dwóch etatach żeby utrzymać doby poziom finansowy a były będzie się ślizgał bo teraz państwo da na jego dziecko pieniądze? wystąpiłam o podwyższenie alimentów i dowiedziałam się że sędzia który będzie miał moją sprawę "uznaje" program 500+ jako pomoc i w większości przypadków odrzuca wnioski o podwyższenie alimentów

    Pokaż odpowiedzi (4)
  • Stop pseudo matkom (2016-04-21 13:50) Odpowiedz 3033

    Brawo brawo ;-) może teraz któreś mamusie zobaczą na oczy że kasa z alimentów wydawana na fryzjera paznokietki i inne jest dla dziecka a nie na potrzeby mamusi która by chciała tylko więcej i więcej!!! A szczególnie powinni się wziąć za te mamusie co twierdzą że dziecko to przedmiot i jest ich własnością i alienują dzieci!!! A takich nie brakuje!!! Brawo!!

    Pokaż odpowiedzi (4)
  • J(2016-04-21 11:51) Odpowiedz 2720

    cHore jest niezaliczanie 500+ do dochodu i brak opodatkowania. cHory jest cały program 500+ A dlaczego 500+ ma nie wspierać dłużników alimentacyjnych?

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • dziadowizna(2016-04-21 09:25) Odpowiedz 2612

    Trzeba było budować miejsca pracy dla alimenciarzy , a nie dopłacać do patologi ? Solidarność wypędziła z kraju parę mil. ludzi , a teraz martwią się że nie będzie miał kto na nich pracować . A gdzie te obiecane Wałęsy 200 mil , Druga Japonia ?

  • ojciec(2016-04-21 12:46) Odpowiedz 2212

    Dlaczego autorka zakłada, że to matki dostaną mniejsze alimenty? A nie ojcowie wychowujący dzieci? Stereotypy... i tendencja...

  • trych(2016-04-21 11:25) Odpowiedz 2115

    " może on wesprzeć rodziców, którzy je zostawili" - jakie to tendencyjne sformułowanie! Przecież gdy kobieta odchodzi od męża, sąd zwykle przyznaje jej dzieci. Gdzie tu jest "zostawienie"?

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • Izabela Pączek(2016-04-21 11:50) Odpowiedz 194

    to nie pierwszy tego typu wyrok z Rzeszowa, Sąd Okręgowy w postępowaniu o rozwód również argumenty takiego typu przedstawia przy orzekaniu o alimentach

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • czytelnik(2016-04-21 09:11) Odpowiedz 1423

    jakie jeszcze "rewelacje" wymyślą dziennikarze, do tej pory to państwo nie pomagało alimenciarza z funduszu alimentacyjnego, niektórzy spece (rodzina) brali fikcyjny rozwód by sciągac z funduszu alimenty, sam alimenciarz z tego się m.in. utrzymywał, jeszcze się taki nie urodził aby wszystkim dogodził

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama