Autopromocja

Tajemnica na podsłuchu

25 września 2015

Służby specjalne poznają treść rozmów adwokatów i lekarzy z ich klientami i pacjentami – alarmują samorządy zawodowe.

Medycy i adwokaci wspólnie postanowili bronić tajemnicy zawodowej. Zagrożenie widzą w projekcie nowelizacji ustawy o policji, nad którym prace trwają w Senacie. Samorządy zawodów zaufania publicznego nie zostawiły na nim suchej nitki.

Regulacja przewiduje m.in. monitorowanie przez służby na bieżąco ich działalności – lekarz i adwokaci będą mogli być podsłuchiwani i śledzeni. Na wykorzystanie danych z ich telefonów komórkowych ma wyrażać zgodę sąd. Jego rozstrzygnięcie będzie mógł zaskarżyć prokurator, ale takiego uprawnienia nie będzie miał sam zainteresowany. Nie będzie nawet wiedział, że był inwigilowany. W dodatku to funkcjonariusz ma decydować o tym, czy zebrany materiał jest chroniony tajemnicą zawodową. Gdy dowie się, że informacje, które pozyskał, są nią objęty, powinien je zniszczyć. Tyle że wtedy już je i tak pozna.

Zdaniem samorządów nowela spowoduje, że różne instytucje zyskają dostęp do informacji, które dotyczą nie tylko podsłuchiwanego, lecz także jego klienta czy pacjenta. A tym samym naruszą tajemnicę adwokacką czy lekarską. To podważy zaufanie do przedstawicieli obu zawodów.

– podkreśla Andrzej Zwara, prezes Naczelnej Rady Adwokackiej.

Wtóruje mu samorząd lekarski, wskazując na przykłady nadużyć, do których dochodzi już teraz.

– pytał Maciej Hamankiewicz, prezes Naczelnej Rady Lekarskiej.

Prezesów poparła Fundacja Panoptykon. Ma zastrzeżenia do przepisów, które dotyczą stosowania podsłuchów w stosunku do przedstawicieli zawodów zaufania publicznego.

– zastrzega Wojciech Klicki, ekspert Panoptykonu.

Projekt ustawy stanowi wykonanie wyroku Trybunału Konstytucyjnego. TK w lipcu zeszłego roku uznał, że obowiązujące przepisy regulujące dostęp służb do danych telekomunikacyjnych obywateli są niezgodne z ustawą zasadniczą (sygn. akt K 23/11). Sędziowie w uzasadnieniu zawarli konkretne wskazówki, jak je poprawić.

Jednak regulacja przygotowana w Senacie nie spełniła tych oczekiwań. Projekt skrytykowali GIODO, Ministerstwo Spraw Zagranicznych, resort administracji i cyfryzacji, rzecznik praw obywatelskich. 17 samorządów zaufania publicznego uznało go za zagrożenie dla zasad praworządności.

Broni go autor – senator Piotr Zientarski (PO). Odpiera m.in. zarzut podnoszony przez samorządy, że projekt nie zawiera przesłanek wyrażania zgody na wykorzystanie informacji dotyczących tajemnic zawodowych.

– podkreśla.

Przyznaje jednak, że projekt być może wymaga jeszcze dopracowania w Sejmie.

– podkreśla.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.