statystyki

Młodzi orzekający to margines

autor: Piotr Szymaniak01.12.2014, 00:00; Aktualizacja: 01.12.2014, 07:25

Jak wynika z danych Ministerstwa Sprawiedliwości, najmłodszy polski sędzia ma 30 lat. Tych, którzy nie ukończyli 32 roku życia jest jedynie 89. Nie stanowi to nawet jednego procenta wszystkich wydających wyroki.

Jedna z obiegowych opinii dotyczących polskiego wymiaru sprawiedliwości mówi o tym, że problemem są młodzi sędziowie, którym brak niezbędnego do sprawiedliwego orzekania doświadczenia. Receptą ma być więc podwyższenie limitu wieku, od którego powinno się zezwolić prawnikom na przywdziewanie sędziowskiej togi. Dziś jest to 29 lat.

Okazuje się, że twierdzenia te nijak się mają do rzeczywistości. Z danych Ministerstwa Sprawiedliwości wynika, że najmłodszy sędzia w Polsce ma 30 lat i są tylko cztery takie osoby. Orzekających, którzy nie ukończyli 32. roku jest 89. Tymczasem w sądach powszechnych orzeka 9896 sędziów, co oznacza, że nie stanowią oni nawet jednego procenta. Z kolei sędziów do 35. roku życia jest 255, (8,28 proc. ogółu).

Słabych nie chcemy


Pozostało 78% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
7,90 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (1)

  • nie sędzia(2014-12-01 15:05) Zgłoś naruszenie 00

    Chciałbym wybrać drogę kariery sędziego... ale po co? Możliwość dojścia do zawodu w wieku lat 40 lub może lepiej 50, albo 100. Kiedy mam założyć rodzinę, mieć życie? Mam zarabiać jako asystent 2000 zł, kiedy moi koledzy na zmywaku będą zarabiać 5 czy 6 w Anglii? Czy może z zazdrością spoglądać na kolegów którzy wybrali drogę aplikacji i też w okolicy 30 zaczynają powoli wyprowadzać się od rodziców... Panowie i Panie nie tędy droga. 28 letni sędzia nie jest nieodpowiedzialny i nie jest głupi, trzeba go tylko dobrze wykształcić. Po to jest 5 lat studiów, aplikacji itd. Jeżeli przez tyle czasu nie jest się w stanie wykształcić człowieka, który będzie prawidłowo orzekał to jest już porażka systemu. Czy ktoś w wieku 40 lat przejdzie z adwokatury do sądownictwa? Nie, ci ludzie będą mieć już stabilne życie, klientów itd. ewentualnie będą po prostu kiepscy i uciekną z zawodu. Gdzie ci młodzi ludzie mają też to doświadczenie zdobywać? Skoro asystent ma uprawnienia porównywalne do sekretarki sędziego. Logiczne rozwiązania, rozwój, a nie poczekanie aż ktoś się zestarzeje. Nie ma już patosu zawodu sędziego, żyjemy w przykrych i szarych czasach gdzie ludzie nie chcą ideałów, chcą normalnie żyć i mieć godne wynagrodzenie, zakładać rodziny. Jedynym powodem dość sporej liczby chętnych na aplikację ogólną jest wynagrodzenie na aplikacji. Jeżeli podobne rozwiązania byłby na innych aplikacjach gwarantuje, że chętnych na sędziów byłoby o jakieś 40% mniej.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane